Rozmycie wału zbiornika w Stroniu Śląskim wywołało katastrofę. Mieszkańcy wciąż pamiętają tę tragedię
Dzisiaj mija rok od tragicznych wydarzeń, kiedy w Stroniu Śląskim doszło do rozmycia wału suchego zbiornika retencyjnego. Maksymalny poziom piętrzenia wody został przekroczony już w sobotę wieczorem, 14 września, a w niedzielę rano woda zaczęła wypłukiwać zbocze wału. Do ostatecznego przebicia doszło około godziny 11:45.
Przeczytaj również: Mija rok od powodzi. Tak wielka woda zalewała Dolny Śląsk [KALENDARIUM]
Samo projektowanie nowej tamy potrwa nawet 3 lata
Kilkumetrowa fala zniszczyła Stronie, Lądek i miejscowości położone wzdłuż Białej Lądeckiej, jak Trzebieszowice, Ołdrzychowice Kłodzkie i Żelazno. Później fala dotarła do Kłodzka, Barda i Kamieńca Ząbkowickiego. Jak mówią mieszkańcy Stronia, wciąż pamiętają tę tragedię i oczekują, aż miasto zostanie odbudowane i odpowiednio zabezpieczone:
– Poprawa jest, dużo się zmienia na dobre. Troszkę bałaganu, ale się miasteczko odbudowuje pomału.
- To, co zaczęli, żeby skończyć, żeby nie było tego bałaganu.
- No powinny być zbiorniki,
- Chcemy, żeby tylko był spokój.
- Jak tylko większy deszcz, to się wszystko odzywa. Trzeba tylko myśleć, żeby się nie powtórzyło.
W Stroniu Śląskim odbudowano część mostów, remontowane są ulice, drogi powiatowe, obiekty sportowe i zabytki. Wody Polskie regulują koryta rzek. Na odbudowę tymczasowo zabezpieczonej tamy trzeba będzie zaczekać kilka lat, bo samo jej projektowanie potrwa 2, 3 lata, które Wody Polskie planują rozpocząć w przyszłym roku.
Zobacz: Mikrofon Radia Wrocław osiągnął stratosferę! Zobaczcie, jak prezentuje się ponad chmurami [WIDEO]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


