Paweł Fajdek poza podium na mistrzostwach świata - Radio Wrocław

Paweł Fajdek poza podium na mistrzostwach świata

PP/PAP
| 9 miesiecy temu, 2025-09-16, 20:15
Paweł Fajdek poza podium na mistrzostwach świata - Paweł Fajdek nie zdołał w Tokio wywalczyć kolejnego medalu mistrzostw świata
Paweł Fajdek nie zdołał w Tokio wywalczyć kolejnego medalu mistrzostw świata
fot. materiały prasowe/Radosław Jóźwiak

Kazimierska osiągnęła życiowy sukces. 24-latka była najlepszą Europejką, a czasem 3.57,95 poprawiła rekord życiowy i uzyskała drugi wynik w historii polskiej lekkiej atletyki. W stolicy Japonii wygrała Kenijka Faith Kipyegon - 3.52,15, która zdobyła już piąte złoto MŚ w karierze, w tym czwarte na tym dystansie. Srebrny medal zdobyła jej rodaczka Dorcus Ewoi, a brąz wywalczyła Australijka Jessica Hull.

Fajdek był siódmy w konkursie rzutu młotem. Tytuł obronił Kanadyjczyk Ethan Katzberg. Srebrny medal zdobył Niemiec Merlin Hummel, a brązowy - Węgier Bence Halasz. Katzberg poprawił rekord mistrzostw świata na 84,70. Hummel uzyskał najlepszy wynik w karierze - 82,77, a Halasz - 82,69. Tuż za podium uplasował się Ukrainiec Mychajło Kochan - 82,02. Czterech zawodników przekroczyło 80 metrów. Fajdek rzucił w najlepszej próbie 77,75. Polaka wyprzedzili także Amerykanin Rudy Winkler i Norweg Thomas Mardal.

- To były zawody, jakich ja w życiu nie widziałem, a trenuję już 25 lat. Bardzo wysoki poziom, fantastyczne zawody, świetnie się to oglądało od środka. Wyjeżdżam z siódmym miejscem, z jakim... przyjechałem. Po takich kłopotach, jakie miałem w tym roku, oceniam ten start na czwórkę - powiedział Fajdek, pięciokrotny mistrz świata.

Powody do radości po czwartym dniu mistrzostw miała Natalia Bukowiecka. Podopieczna wrocławskiego trenera Marka Rożeja awansowała do czwartkowego finału biegu na 400 m. Polka zachowała siły na koniec dystansu i tuż przed metą wyprzedziła broniącą tytułu Marileidy Paulino z Dominikany.

- W końcu „puściło”. Jest finał po takim sezonie, gdy już zaczęłam wierzyć w to, co mówili inni, że coś jest nie tak. Podświadomie wiedziałam jednak, że jestem w formie, bo to było widać na treningach, w końcu teraz było to też widać na bieżni - wskazała Bukowiecka.

Bukowiecka przyznała, że jak tylko wyczuła zwolnienie Paulino to postanowiła skorzystać z okazji, bo wygrane budują pewność siebie. Jak podkreśliła, w finale wiele może się zdarzyć, ale Salwa Eid Naser z Bahrajnu i Amerykanka Sydney McLaughlin-Levrone wydają się nie do pokonania.

- Paulino też jest mocna, ale widziałam biegi, że Sydney zaczynała za mocno i kończyła poza podium. Niby wiedziałam, że w finale znów będą te same nazwiska, ale już prawie uwierzyłam innym, że nie dam w tym roku rady. Na szczęście finał jest i spokojnie na niego czekam - dodała brązowa medalistka IO w Paryżu na 400 m.

W eliminacjach biegu na 800 m wystartowali trzej Polacy. Do półfinału awansował tylko jeden z nich Maciej Wyderka. 23-letni biegacz z Piekar Śląskich wygrał trzecią serię z dużo bardziej utytułowanymi rywalami z czasem 1.46,30. Z rywalizacji odpadli natomiast Filip Ostrowski i Patryk Sieradzki.

W środę na MŚ w Tokio w eliminacjach zaprezentuje się trzech polskich oszczepników: Marcin Krukowski, Cyprian Mrzygłód i Dawid Wegner.

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Johny 2025-09-21 07:17:56 z adresu IP: (2a00:f41:70f2:4fbf:0:x:x:x)
Wcale mnie to nie dziwi