Kinomural we Wrocławiu. Tłumy widzów na ulicach Nadodrza. Dziś kolejne projekcje

Kinomural powraca na wrocławskie Nadodrze. W piątkowy wieczór mieszkańcy mogli podziwiać niezwykłe projekcje na sześciu ścianach kamienic – od barwnych, pulsujących obrazów po spokojne, lecz niepokojące animacje. Dla wielu osób jest to nieodłączny element wrocławskiej kultury, a w tym roku – zdaniem uczestniczki – dodano coś nowego:
- Naprawdę bardzo dobrą robotę zrobiło to, że mamy zapowiedzi ścian. Dzięki temu naprawdę fajnie możemy się zagłębić w te historie, które są przedstawiane, bo czasami jest tak, że zawieszamy się na jakimś obrazie i można nie do końca zrozumieć, o co w tym chodzi. A dzięki temu, że są zapowiadane, zaczynamy sobie w głowie układać faktycznie jakąś historię. Czyli ta narracyjność tegorocznej edycji zdecydowanie wybrzmiała.
Dziś kolejna okazja by zobaczyć wyjątkowe projekcje
Kto nie miał okazji przeżyć tego wczoraj, może jeszcze dziś zobaczyć, jak Wrocław zamienia się w jedną wielką galerię pod gołym niebem. Sześć ścian kamienic ożyło niesamowitymi projekcjami, mówił jeden z uczestników:
- Fantastyczne. Jak zwykle impreza na turbopoziomie arytmetycznym, ekonomicznym, no i oczywiście artystycznym. Bardzo fajnie. Ściany dobre, niezłe. Najlepsza zła nocka z narracjami.
Kinomural to wydarzenie, które od lat łączy sztukę nowych mediów z architekturą miasta, tworząc spektakl, którego nie zobaczymy w galerii.
Przeczytaj: Tramwaje linii 7 oraz 17 znów dojadą na Klecinę. Na ul. Przyjaźni powstaje mijanka
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

