Tragedia po imprezie. Rok więzienia w zawieszeniu za utratę oka

Rok w zawieszeniu na trzy lata - taki wyrok usłyszał dzisiaj młody oleśniczanin. Musi też zapłacić ofierze 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Do zdarzenia doszło w kwietniu bieżącego roku. Młodzi mężczyźni imprezowali przez całą noc. Nad ranem poszli jeszcze na stację benzynową i tam wypili po piwie. Po tym jeden z nich wrócił do mieszkania, a drugi zorientował się, że zostawił u niego ładowarkę do telefonu i inne przedmioty. Kiedy chciał je odzyskać, jego kolega zbiegł do bramy i postrzelił go z wiatrówki w oko. Sędzia Marcin Myczkowski w uzasadnieniu wyroku zwrócił uwagę skazanemu, aby miał świadomość jak bardzo poważnego czynu się dopuścił:
- Zarzut, który się pojawia, który panu sąd przypisał z artykułu, 160 paragraf 1 kodeksu karnego, to jest już na granicy nieumyślnego usiłowania zabójstwa. Proszę mieć tego konsekwencje, żeby pan zdawał sobie sprawę, że to naprawdę jest bardzo blisko.
- Uznajemy pana skruchę, pana przeprosiny za szczere, tym bardziej, że już zostały poparte wsparciem finansowym, które jednak będzie ogromne. To jest nie tylko utrata wzroku, to jest kwestia psychiczna, depresja. To, że nie będzie miał wzroku w jednym oku, że będzie miał protezę, na pewno sprawi, ze jego życie będzie miało już komfort bardzo obniżony. Na każdym polu. Zawodowym i prywatnym. - dodaje Myczkowski.
Wyrok nie jest prawomocny. Na razie nie wiadomo, czy któraś ze stron będzie składać apelację od niego.
Przeczytaj także: Co on miał w głowie? 49-latek w szlafroku i klapkach rozlał i podpalił benzynę na stacji paliw [FILM]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

