Zaatakowała kierowców autobusu, a potem ratowników medycznych. Agresywna 26-latka trafiła do aresztu

O atakach na ratowników medycznych pisaliśmy na portalu Radia Wrocław wielokrotnie. W minionym tygodniu, na jednym z parkingów przy autostradzie A4, medycy znów mogli ucierpieć przez zachowanie agresywnej pacjentki. Była nią 26-letnia Ukrainka, pasażerka autobusu jadącego do Berlina.
Sprawdź: Przez 23 lata zmuszała go do pracy na fermie drobiu. Sąd zaostrzył wyrok w głośnej sprawie
Zachowanie kobiety było irracjonalne
Kobieta najpierw szarpała i kopała kierowców autobusu, a po wyprowadzeniu z pojazdu usiadła na trawie i krzyczała. Jej zachowanie było irracjonalne, w związku z czym na miejsce wezwano ratowników Pogotowia Ratunkowego w Legnicy. W karetce 26-latka początkowo zachowywała się spokojnie, ale po chwili bez powodu zaatakowała medyków.
- Biła ich po ciele, kopała, drapała i wyzywała używając wulgarnych słów. Podczas szarpaniny kobieta zniszczyła okulary należące do ratownika. Oddała również mocz na podłogę karetki - relacjonuje asp. Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.
Na miejsce wezwano policjantów, którzy zatrzymali obywatelkę Ukrainy. Od kobiety wyczuwalny był alkohol, istniało też prawdopodobieństwo, że jest pod wpływem narkotyków. Po przejściu badań w legnickim szpitalu 26-latka trafiła do policyjnego aresztu, a o jej dalszym losie zadecyduje sąd. Za naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
W regionie: Ścieki płyną wprost do górskiego potoku. "Niedopuszczalna sytuacja" w Stacji Turystycznej Orle
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

