Mieszkańcy czekali na to 20 lat. Ruszyła przebudowa zbiornika przeciwpowodziowego w Mysłakowicach
Dzięki tej inwestycji mieszkańcy Mysłakowic będą mogli spać spokojnie. Rozpoczęła się wyczekiwana od ponad 20 lat przebudowa suchego zbiornika przeciwpowodziowego na potoku Łomnica. Został on poważnie uszkodzony w trakcie ubiegłorocznej powodzi i musiał zostać wyłączony z użytkowania. Wał ziemny ma ponad 1,5 kilometra długości i około 10 metrów wysokości. Na całej długości trzeba go uszczelnić, tłumaczy Bogusław Kostrakiewicz, zastępca dyrektora Zarządu Zlewni Wód Polskich we Lwówku Śląskim:
- Zostanie założona przesłona przeciwfiltracyjna z bentomaty od strony odwodnej, wał będzie wyrównany i wypoziomowany do właściwych rzędnych. Dzięki temu będzie stabilny, szczelny i w przypadku kolejnych wezbrań i przyjęcia 4 milionów metrów sześciennych wody będzie bezpieczny.
Obecnie realizowane działania koncentrują się na gruntownym wzmocnieniu wału zbiornika od strony gromadzenia wody, mówi Grzegorz Truchanowicz, zastępca wójta Gminy Mysłakowice:
- Prace trwają, bardzo intensywnie. To jest pierwszy etap, polegający na ściągnięciu hummusu, odpowiednie podłoże filtracyjne do tego, żeby odizolować przy większych opadach tę wodę. Miejmy nadzieję, że faktycznie będzie spełniał swoją rolę. Nie wyobrażam sobie, gdyby ten cały wał miał pęknąć, to mamy ogromną katastrofę, ogromne straty i w ludziach, ale też i w całym majątku, jaki tu się znajduje.
Zobacz: Tutaj powstanie zbiornik Kamieniec Ząbkowicki. Jest pierwszy krok w kierunku ogromnej inwestycji
Zbiornik okazał się nieszczelny podczas powodzi
Zbiornik w Mysłakowicach to obiekt, który podczas ubiegłorocznej powodzi okazał się nieszczelny – walka o jego utrzymanie trwała dwie doby, wspomina mieszkaniec Tomasz Tatuśko:
- Było trochę pracy, żeśmy tutaj razem z mieszkańcami i nawet z przyjezdnymi ratowali ten wał. Było i wojsko, byli strażacy, zapewnili nam materiały, ale ludzie zrobili swoje. Cieszę się, że się coś dzieje. Na pewno będzie spokojniej.
- Dla mieszkańców, dla nas ma ogromne znaczenie. W przypadku niedziałania tego zbiornika przy wielkich opadach po prostu jesteśmy całkowicie zalani, tak jak Mysłakowice, Łomnica, Dąbrowica, Wojanów - dodaje Grzegorz Truchanowicz.
Suchy zbiornik w Mysłakowicach może zmagazynować ponad 4 miliony metrów sześciennych wody, co czyni go jednym z największych w regionie jeleniogórskim. Remont kosztuje 5 milionów złotych i potrwa do końca 2025 roku.
Wcześniej pisaliśmy: Setki worków zalegają na wale. Wody Polskie obiecują naprawę do końca roku
Wyczyszczą i poszerzą koryta dwóch potoków
Prace obejmują również czyszczenie i poszerzanie koryt potoków Łomnica i Jedlica. To inwestycje, na które mieszkańcy czekali od lat. Mają one na celu umocnienie wałów i poprawę bezpieczeństwa przeciwpowodziowego regionu, mówi Magdalena Czafurska, dyrektor Zarządu Zlewni Wód Polskich we Lwówku Śląskim:
- Udrażniamy koryto Jedlicy, wycinamy drzewa i krzewy, będziemy przywracać przekrój koryta, będziemy naprawiać zabudowę regulacyjną. Bardzo ważnym elementem jest fakt, że ogłosiliśmy zamówienie publiczne na prace projektowe na nowy zbiornik w miejscowości Kostrzyca na potoku Jedlica.
Ten zbiornik, wraz z remontowanym obiektem w Mysłakowicach, mają zapewnić znaczące wypłaszczenie ewentualnej fali powodziowej w całym dorzeczu Bobru. Pierwsze prace ziemne ruszą w 2027 roku.
Przeczytaj: Mieszkania komunalne w Wałbrzychu w złym stanie. Budynki znikają, a miasto się wyludnia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


