Personel pomocniczy USK nie chce przeniesienia do zewnętrznej firmy: "Wiemy czym to pachnie" - Radio Wrocław

Personel pomocniczy USK nie chce przeniesienia do zewnętrznej firmy: "Wiemy czym to pachnie"

Piotr Kaźmierczak
Piotr Kaźmierczak
| 8 miesiecy temu, 2025-10-13, 18:52
Personel pomocniczy USK nie chce przeniesienia do zewnętrznej firmy: "Wiemy czym to pachnie" – Kolejny protest personelu pomocniczego USK we Wrocławiu.
Kolejny protest personelu pomocniczego USK we Wrocławiu.
Fot: Radosław Bugajski/ Radio Wrocław

Personel pomocniczy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu po raz kolejny zorganizował protest. Prawie pół tysiąca obecnych pracowników szpitala przy Borowskiej miałoby przejść do wybranej na drodze przetargu firmy zewnętrznej. Pomimo zapewnień władz USK, personel, który ma zostać dotknięty zmianami, obawia się o utratę części świadczeń. Hanna Piaszczyńska, liderka grupy protestujących, widzi w restrukturyzacji głównie chęć zaoszczędzenia kosztem pracowników:

- Prawdopodobnie będziemy mieli tylko zagwarantowaną podstawę. Nie wiemy nic o dodatkach za dyżury świąteczne, za nocki, wysługę lat. Już nie wspominam o wczasach pod gruszą czy dodatku jesienno-zimowym. Ponad 90% z nas pracowało już w firmach zewnętrznych. Doskonale wiemy czym to pachnie.

"Długofalowo, zostawiamy to firmom zewnętrznym"

Władze USK zaznaczają, że podobne rozwiązania, w których to firma zewnętrzna zajmuje się sprawami technicznymi, działają już w wielu szpitalach w Polsce. Zastępca dyrektora ds. medycznych Maciej Kamiński wyjaśnia, że władze szpitala są wciąż otwarte na dialog:

- Nic się nie zmieniło. Rozmawiamy z naszymi pracownikami, tłumaczymy skąd te zmiany, nasze drzwi są zawsze otwarte. To co jest najważniejsze to utrzymanie formy zatrudnienia, czyli umowę o pracę przez najbliższe 12 miesięcy i wynagrodzenia tego podstawowego i to się dzieje. Natomiast długofalowo to już zostawiamy firmom zewnętrznym.

Szpital przy Borowskiej zapewnia, że outsourcing personelu pomocniczego nie jest podyktowany wyłącznie kwestiami finansowymi. Przeniesienie do firmy zewnętrznej miałoby zapewnić lepsze i bardziej profesjonalne zarządzanie zapleczem.

Przeczytaj: Zbiornik Topola po remoncie za 64 mln złotych. Minister: To tarcza antypowodziowa


Komentarze (6)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Kidzia 2025-10-15 12:14:23 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Porównywanie Szpiala "Przyladek Nadziei " gdzie jest około 80 łóżek i z 200 osób personelu z takim molochem jak USK przy Borowskiej to jakieś nieporozumienie. Chyba nikt z Dyrekcji nie ma pojęcia ile jest łóżek w każdej Klinice i po ilu pacjentow leży na Oddziałach. W Przylądka są dzieci najczęściej z rodzicami, którzy opiekuja się swoimi pociechami. A na Borowskiej na Sorze czy cięższych oddziałach pacjenci potrafią załatwiać się na podłogę, wymiotować, wymazać wszystko odchodami. Wiadomo chorzy ,biedni ludzie. Ale jak można porównywać te dwa szpitale. To paranoja. Ale skąd tzw "góra " może wiedzieć co się dzieje na dole. Góra liczy kasę.
~Baska 2025-10-15 10:13:41 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Szpital pod tą Dyrekcja dramat. Pani Fabich niszczy ludzi ,to bardzo zła osoba. Mobbing jest stosowany wszędzie. Nie tylko wobec pracowników personelu pomocniczego. Opowiadają bajki na każdym kroku. Zaczęło sie od misji leczenia ,a kończy na budowaniu szpitala . Pieniążki na szpital podobno już były. Kłamstwa, mobbing i ogólna tragedia w tym szpitalu.
~Karo 2025-10-15 10:07:02 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Nikt z Dyrekcji nie rozmawia z pracownikami. Oddziałowe zastraszają salowe i noszowych. Solidarność również nie informuje swoich członków jakie petycje zostały złożone do Dyrektora. Grają do tej samej bramki jak w każdym zakładzie pracy. Potrzebna jest kontrola finansów tego szpitala. Rektor zrobił sobie z Uniwersytetu i Klinikii swój prywatny folwark ,a Dyrektor robi wszystko co każe Pan Ponikowski. Jeszcze jedno kto może robić badania ,które nie są refundowane za darmo ? No kto ? Odpowiedzcie sobie Państwo na to pytanie sami.
~Stary Wrocławianin 2025-10-14 10:41:00 z adresu IP: (85.219.xxx.xxx)
Tragedia, co się od kilkunastu miesięcy w służbie zdrowia dzieje. Nigdy tsk źle jeszcze nie było. Boże bron przed chorobą, bo wraz z nią człowieka raczej cmentarz niż szansa na leczenie czeka.
~Pik 2025-10-13 19:48:48 z adresu IP: (109.243.xxx.xxx)
Dlaczego pan Kamiński tak kłamie nie chcecie rozmawiać z personelem nie dopuszczacie do siebie nikogo nie ma pracownicy nie mają nic zagwarantowane na piśmie to są tylko wasze kłamliwe obietnice
~Kibic 2025-10-13 19:29:27 z adresu IP: (109.243.xxx.xxx)
Ci na stołkach jak zwykle tylko kłamstwo i obłuda. Czemu kłamiecie że chcecie rozmawiać z pracownikami. Dzisiaj była pikieta przed szpitalem,mieliście zaproszenie i co. Nikt się nie zjawił. Potraficie tylko zastraszać personel.