Śmierć w pożarze na Brochowie. Prokuratura sprawdzi, czy ktoś nie przyczynił się do tragedii

W niedzielny poranek, 12 października, na ul. 3 Maja na Brochowie doszło do pożaru w mieszkaniu na drugim piętrze kamienicy. Konieczna była ewakuacja 20 osób. Niestety jednego z mieszkańców nie udało się uratować.
Jak informuje Karolina Stocka-Mycek z wrocławskiej prokuratury, wszczęto postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny. - Zgodnie z decyzją obecnego na miejscu zdarzenia prokuratora skierowano ciało zmarłego do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu celem przeprowadzenia sądowo-lekarskich oględzin i sekcji zwłok - przekazała Stocka-Mycek.
Śledczy nie zdradzili, czy doszło do celowego podpalenia czy ogień został zaprószony przypadkowo przez osoby trzecie. Czyn z art. 155 k.k., który jest przedmiotem śledztwa, jest zagrożony karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Czytaj także: Burzliwy finał sprzeczki kierowców pod Wrocławiem. Jeden z nich wyciągnął broń
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

