System kaucyjny po trzech tygodniach. Co klienci sklepów sądzą o zmianach?

Minęły już blisko 3 tygodnie od wprowadzenia systemu kaucyjnego w Polsce. Na początku informowaliśmy, że jego pełne wdrożenie zajmie trochę czasu – w pierwszych dniach trudno było natknąć się na opakowania z nowymi etykietami. Na sklepowych półkach nadal można trafić na napoje bez oznaczeń kaucji, ale coraz częściej pojawiają się już prawidłowo oznakowane butelki. To bardzo cieszy wrocławian, którzy otrzymują za nie zwrot:
- To były chyba 2-3 butelki razem, takie po wodzie. Generalnie sklepy już się przyzwyczaiły i można je bez problemu wymienić. No, ale wiadomo, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał jakieś problemy.
- Jestem bardzo zadowolona. Już kilka razy wymieniałam te butelki i dostałam zwrot. Co prawda to są groszowe sprawy, ale zwrócono mi.
Przeczytaj też: Pasażer zginął wysiadając z tramwaju. Teraz radni chcą audytu przystanków
Z jednej strony fajnie, że można oddać opakowania i dostać za nie zwrot pieniędzy. Z drugiej czasem w sklepach coś nie działa i to denerwuje, mówi inny mieszkaniec:
- Dopiero teraz, po chwili. Na początku o tym nie myślałem, ale teraz zauważam te etykiety i staram się o tym myśleć oraz zwracać na nie uwagę. Uważam, że to jest dobry pomysł. Natomiast potrzebujemy się jeszcze trochę przestawić, przyzwyczaić do tego, bo mamy jeszcze poprzednie przyzwyczajenia, że po prostu wrzucamy wszystko do śmieci.
Wysokość kaucji wynosi 50 groszy dla plastikowych butelek PET do 3 litrów i dla metalowych puszek do 1 litra. Szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra objęte są kaucją w wysokości 1 złotego. Kaucja jest naliczana dopiero przy kasie w momencie zakupu produktu.
Posłuchaj całego materiału Mateusza Florczyka, reportera Radia Wrocław:
Więcej na temat systemu kaucyjnego przeczytasz TUTAJ.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

