Śląsk z trudem wziął kolejną pucharową przeszkodę

Trener WKS-u Ante Simundza zdecydował się na spore przetasowania w wyjściowej jedenastce w porównaniu z sobotnią ligową rywalizacją z Górnikiem Łęczna. W składzie do szło do aż siedmiu zmian. Ponownie od pierwszej minuty zameldowali się tylko Serafin Szota, Jakub Jezierski, Miłosz Kozak oraz Yehor Sharabura.
Od samego początku bardzo ofensywnie zaatakowali goście. W pierwszym kwadransie spotkania znacznie więcej działo się jednak na połowie Śląska. Pierwsza groźna odpowiedź gości miała miejsce w 18. minucie. Najpierw imponujący drybling przeprowadził Tommaso Guercio, a sprzed pola karnego strzału spróbował Sharabura. Ukraińcowi zabrakło jednak precyzji. Podobnie było z późniejszymi próbami Miłosza Kozaka oraz Besara Halimiego.
Najlepszą okazję do zdobycia bramki w pierwszej połowie mieli gospodarze. W 31. minucie z bardzo groźną akcją wyszedł Max Pawłowski. Po interwencji Serafina Szoty dwukrotnie próbował Kacper Cichoń, ale w dobrej sytuacji uderzył niecelnie.
Tuż przed przerwą dobrą okazję na otwarcie wyniku mieli zawodnicy ze stolicy Dolnego Śląska. Po krótkiej akcji piłkę w polu karnym otrzymał Krzysztof Kurowski. Boczny obrońca miał sporo miejsca, oddał mocny strzał, ale znów zabrakło celności. Przed gwizdkiem kończącym pierwszą część gry spróbował ponownie Sharabura, ale piłkę tym razem pewnie złapał Sebastian Sobolewski. Zespoły zeszły do szatni przy rezultacie bezbramkowym.
W drugą połowę odważniej weszli zawodnicy z Wrocławia. Niezły strzał w 47. minucie oddał Sharabura, ale piłkę zdołał odbić Sobolewski. Grudziądzanie pierwszą szansę po zmianie stron mieli z kolei w 52. minucie. Piłkę długo prowadził Filip Koperski i ostatecznie przeniósł ją ponad poprzeczką.
Zepchnięci do defensywy gospodarze groźnie kontrowali. W 56. minucie z 16 metrów strzelał Max Pawłowski, ale pewnie interweniował między słupkami Bartosz Głogowski. Napastnik Olimpii był blisko trafienia także w 64. minucie. Po szybkiej wymianie podań i dośrodkowaniu Filipa Koperskiego przeniósł jednak piłkę ponad poprzeczką.
Potem swoje okazje miał Śląsk. Sprzed pola karnego próbowali najpierw Jakub Jezierski, a następnie Antoni Klimek. Ich uderzenia zostały wyblokowane. W odpowiedzi w 71. minucie z kontrą znów ruszyła Olimpia. Szansę miał Kacper Cichoń. Na posterunku był ponownie Głogowski.
Decydująca dla losów spotkania akcja miała miejsce w 79. minucie. Jorge Yriarte przejął piłkę w środku pola, chwilę ją podprowadził i rozrzucił do Luki Marjanaca. Bośniak, który na boisku pojawił się kilkanaście minut wcześniej, idealnie dograł do Damiana Warchoła, a snajper WKS-u z bliskiej odległości wepchnął futbolówkę do siatki.
W końcowych minutach ekipa Śląska starała się uspokoić grę i nie dopuszczać rywali do groźnych okazji. Wrocławianie nie dali sobie odebrać skromnego zwycięstwa i zameldowali się w 1/8 finału Pucharu Polski. Losowanie par tego szczebla rozgrywek odbędzie się 4 listopada.
Olimpia Grudziądz – Śląsk Wrocław 0:1 (0:0)
Bramka: Damian Warchoł 79’
Olimpia: Sobolewski – Fietz, Zbiciak, Czajka, Klimczak (61’ Tsiupa), Moneta (83’ Krocz), Sewerzyński, Frelek, Koperski (66’ Kaczmarek), Cichoń, Pawłowski (83’ Mas).
Śląsk: Głogowski – Guercio, Dijaković, Szota, Kurowski, Yriarte, Jezierski, Halimi (66’ Klimek), Kozak, Sharabura (66’ Marjanac), Warchoł (82’ Banaszak).
Żółte kartki: Klimczak, Zbiciak (Olimpia).
Sędzia: Karol Wójcik (Siedlce).
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
