Przedostatni sprawdzian Śląska przed nowym sezonem. Z Odrą na remis - Radio Wrocław

Przedostatni sprawdzian Śląska przed nowym sezonem. Z Odrą na remis

WK, inf. prasowa
| 3 godziny temu
Przedostatni sprawdzian Śląska przed nowym sezonem. Z Odrą na remis - Piłkarze Śląska zremisowali z Odrą Opole.
Piłkarze Śląska zremisowali z Odrą Opole.
Fot. slaskwroclaw.pl

Początek rywalizacji był dość wyrównany. W 7. minucie gospodarze wyprowadzili szybką akcję. Przemysław Banaszak i Luka Marjanac wymienili kilka podań, aż ten drugi odegrał do Piotra Samca-Talara. Kapitan zespołu dopadł do piłki i został wycięty przez rywala tuż przed polem karnym. Arbiter podyktował rzut wolny, z którego szczęścia szukał Michał Mokrzycki. Tym razem jednak trafił w mur.

Później na kilka chwil inicjatywę przejęli goście. W 20. minucie Śląsk ruszył z obiecującą kontrą. Michał Rosiak odważnie zszedł z prawej strony do środka. Miał przed sobą dwóch kolegów, którzy skupili uwagę obrońców. Boczny defensor WKS-u skorzystał z tego, że miał dużo miejsca, i huknął z dystansu. Bramkarz zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny.

Pięć minut później było bardzo blisko, żeby na prowadzenie wyszła Odra. Po nieudanym wślizgu Yehora Matsenki na wolnym polu znalazł się Michał Feliks. Przed napastnikiem przyjezdnych był tylko Karol Niemczycki. Na szczęście dla gospodarzy snajper uderzył koło słupka.

W następnym kwadransie gra toczyła się raz pod jedną, raz pod drugą bramką. Częściej do strzałów dochodzili Wrocławianie – pokonać golkipera rywali próbował z dwudziestu metrów chociażby Samiec-Talar. Ostatnie chwile pierwszej połowy należały znowu do Odry – Śląsk wyraźnie się cofnął i oddał inicjatywę przeciwnikowi. Do przerwy nie zobaczyliśmy ani jednego gola.

W drugą część meczu lepiej weszli gospodarze. Niedługo po wznowieniu gry mieli szansę na wyjście na prowadzenie po rzucie wolnym, ale nie udało się. Później goście wytrwale murowali dostęp do swojej bramki, a WKS skrupulatnie starał się przebić ich solidną linię defensywną. Klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. Rywalizacja toczyła się w środku pola lub w strefach bocznych poza szesnastkami obu zespołów.

Na ostatnie 20 minut spotkania na murawie pojawił się Alex Timossi Andersson – najnowszy nabytek Śląska Wrocław. Chwilę później oglądaliśmy chyba najbardziej obiecującą akcję w drugiej połowie – Odra skonstruowała lewą stroną szybką kontrę, po której do strzału doszedł Kacper Przybyłko. Napastnik nieznacznie się pomylił i piłka przeleciała obok słupka. Roszady w obu zespołach wniosły na murawę spory powiew świeżości, ale nie przyniosły efekt w postaci rozstrzygającej bramki.

Śląsk Wrocław - Odra Opole 0:0.

ZOBACZ TEŻ: Piłkarz Jagiellonii zagra w Chrobrym Głogów 


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.