97-latkowie to jeszcze nic. We Wrocławskim Budżecie Obywatelskim głosował... 200-latek. Jest komunikat miasta

Wyniki tegorocznego Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego w atmosferze skandalu. Magistrat potwierdza, że po przeprowadzeniu wewnętrznej analizy wykazano szereg nieprawidłowości, między innymi nadreprezentacje osób w wieku powyżej 90 lat i 320 głosów oddanych z jednego adresu IP. Radna miejska Izabela Duchnowska złożyła dziś do prezydenta miasta interpelację, w której wnioskuje o dokładne wyjaśnienie sprawy. W jej opinii sytuacja podważa zaufanie do całego WBO:
- Absolutnie zgadzam się z tym, że jest to bardzo ważna sprawa, bo przecież wielu mieszkańców Wrocławia angażuje się we Wrocławski Budżet Obywatelski. Są liderzy projektów, którzy przecież poświęcają na ogół swój wolny czas po to, żeby zachęcić innych do oddania głosów, więc jest to tak naprawdę też kwestia zaufania.
"Samorządy nie mają jak weryfikować wiarygodności głosów"
Jak to możliwe, że tak duża nadreprezentacja osób po 90-tce nie została wychwycona w czasie zliczania głosów? Agata Dzikowska z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego wyjaśnia, że samorządy nie mają jak weryfikować wiarygodności głosów:
- Jako samorząd nie mamy możliwości weryfikacji numerów PESEL, nie możemy sprawdzić czy ten PESEL faktycznie istnieje. Nie mamy też możliwości prawnych sprawdzić czy osoba, która oddała głos faktycznie to zrobiła. Takie możliwości ma prokuratura i sąd, stąd wniosek do prokuratury o sprawdzenie tej procedury.
Otwartą kwestią pozostaje, czy wyniki tegorocznego WBO zostaną uznane za wiążące. Magistrat informuje, że to sąd zadecyduje o dalszym losie głosów, które budzą wątpliwości.
Jest zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa
Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia odniosło się do zamieszania związanego z Wrocławskim Budżetem Obywatelskim. Jak informuje, miasto składa zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Stwierdzono wielokrotne wykorzystanie tego samego adresu IP (320 głosów z jednego adresu), powtarzalność danych osobowych i nadmierną reprezentację osób w wieku 90-99 lat.
- Wyeliminowanie głosów budzących wątpliwości mogłoby spowodować zmianę zwycięskiego projektu - informuje miasto. W komunikacie czytamy też, że wyniki analizy "jednoznacznie wskazują na prawdopodobieństwo nadużycia mechanizmu głosowania poprzez wykorzystanie cudzych danych osobowych lub zautomatyzowane oddawanie głosów w sposób sprzeczny z regulaminem WBO". Jeżeli prokuratura rozpocznie postępowanie, sąd rozstrzygnie o dalszym losie głosów budzących wątpliwości.
Tymczasem zajrzeliśmy także do wykazu głosów we Wrocławskim Budżecie Obywatelskim 2025. Okazuje się, że głosy wyjątkowo wielu 97-latków to dopiero początek. System zaakceptował między innymi głosy... 200-letniego mężczyzny i 142-letniej kobiety.
Cały komunikat Biura Prasowego Urzędu Miejskiego Wrocławia można przeczytać poniżej:
Wcześniej pisaliśmy:
Zwycięski projekt WBO numer 208 "Bezpieczne Nadodrze" zakładający instalację 6 nowych punktów monitoringu na tym wrocławskim osiedlu tylko 20 października otrzymał 97 głosów od osób w wieku dokładnie 97 lat - poinformowała Rada i Zarząd Osiedla Ołbin. Wspomniani 97-latkowie wyjątkowo licznie głosowali także na projekt numer 67.
Głosy naprzemiennie oddawali raz mężczyzna, raz kobieta. Podejrzenia wzbudza także regularność - wrocławscy 97-latkowie głosowali co kilka minut w przeciągu kilku godzin. W ostatnich minutach trwania WBO projekt numer 208 otrzymał jeszcze 10 głosów od 90-latków, wszystkie z tego samego kodu pocztowego. Rada osiedla Ołbin zaznacza, że nie zaobserwowali podobnego zjawiska w poprzednich latach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.
Projekt "Bezpieczne Nadodrze" wygrał ostatecznie różnicą zaledwie dwóch głosów. Magistrat na razie nie zajął stanowiska wobec podejrzanych wyników głosowania na tegoroczne WBO. Ma się ono pojawić jeszcze w środę.
Sprawdź też: Nazistowski plakat promuje "Marsz Polaków we Wrocławiu"? Urząd zawiadamia prokuraturę, organizator odpowiada
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

