Siedem jarmarków bożonarodzeniowych we Wrocławiu. Co sądzą o tym mieszkańcy?

Aż siedem jarmarków bożonarodzeniowych zawita do stolicy Dolnego Śląska, z czego ten największy położony na wrocławskim rynku startuje już 21 listopada. Nowością będzie kiermasz świąteczny nad Odrą, który jest prywatną inicjatywą właścicieli obiektu. Co Wrocławianie myślą o jarmarku?
- Ja żałuję, że tego jarmarku jeszcze nie ma, ponieważ w zeszłym roku był cudowny jarmark.
- Jest w porządku, dużo się dzieje we Wrocławiu, chociaż bardzo ciężko wtedy zaparkować w rynku i przejechać przez rynek.
- Za dawnych czasach. Były lepsze te jarmarki, a nie teraz.
- Moim zdaniem to jest takie wydarzenie, które jest po prostu spoko. Ja czekam cały rok, żeby przyjść na jarmark i nie jestem za tym, że hejtujemy jarmark.
Sprawdź: "Wataha psów, która otoczyła biednych ludzi". Jest prawomocny wyrok ws. słów Władysława Frasyniuka o żołnierzach
Blisko pół miliona złotych dla miasta
W ubiegłym roku główny jarmark na wrocławskim rynku odwiedziło około 800 tysięcy osób, a organizator wypłacił miastu pół miliona złotych. O tym na co najbardziej narzekają mieszkańcy ścisłego centrum, opowiada Naczelnik Oddziału Wykroczeń Straży Miejskiej we Wrocławiu Piotr Szereda:
- Jeżeli chodzi o mieszkańców, to oczywiście jest hałas. Czasami pojawia się ktoś, kto gra pod oknami. To jest problemem rzeczywiście. Te urządzenia, te wzmacniacze, które zakłócają spokój, spoczynek nocny mieszkańcom. Zdarzają się też przypadki, że ktoś pozostawia odpady również w związku z prowadzoną działalnością, zamiast pozostawić, wrzuci do zsypni.
Urząd Miasta i Straż Miejska apelują również do mieszkańców Wrocławia, aby ci mieli na uwadze wzmożony ruch w tym okresie i jeżeli kierują się w stronę rynku to, aby skorzystali z komunikacji miejskiej zamiast własnych pojazdów.
Przeczytaj również: Mieszkańcy Sępolna tracą cierpliwość. Mandaty za parkowanie na chodnikach sypią się coraz częściej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
