Ukradli paliwo, uciekali przed policją i rozbili samochód. Cała trójka była pijana

W nocy z 9 na 10 listopada kierowca samochodu marki Skoda na czeskich numerach rejestracyjnych dokonał kradzieży na jednej ze stacji benzynowych w Jeleniej Górze - zatankował samochód, po czym odjechał nie płacąc za paliwo. Kilka minut później policjanci podczas patrolu zauważyli wspomniany pojazd na ulicy Różyckiego. Funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania auta do kontroli.
- Użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, dając kierowcy wyraźny sygnał do zatrzymania się. Ten jednak zignorował polecenia mundurowych, gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta - relacjonuje podinsp. Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.
W regionie: Próbował wciągnąć 16-latkę do busa. Porwanie udaremnił inny kierowca
Pościg zakończył się na ulicy Powstańców Śląskich. Tam kierowca Skody stracił panowanie nad pojazdem i z dużą prędkością wypadł z drogi. Przejechał przez chodnik, wpadł na pobocze, a następnie uderzył w znak drogowy, słup i ogrodzenie jednej z posesji. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
W pojeździe znajdowały się trzy osoby - 35-letnia kobieta oraz mężczyźni w wieku 31 i 34 lat. Wszyscy byli nietrzeźwi, mając od 1,5 do 2 promili alkoholu w organizmach. Trafili do policyjnego aresztu, a po przeprowadzeniu niezbędnych czynności procesowych usłyszą zarzuty. Policjanci muszą między innymi ustalić, kto z trójki zatrzymanych kierował samochodem podczas ucieczki przed mundurowymi.
Sprawdź też: Od powodzi minął rok, a w Lądku-Zdroju dopiero teraz ruszyła rozbiórka mostu. Dlaczego tyle to trwało?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

