Historyczna umowa podpisana. Dolny Śląsk będzie współpracował z... kenijskim hrabstwem
Dlaczego Dolny Śląsk decyduje się na współpracę z kenijskim hrabstwem Narok? Reprezentanci obu stron podpisali umowę o oficjalnym nawiązaniu stosunków gospodarczych. Umowa dotyczy nie tylko kooperacji gospodarczej, ale i naukowej. W imieniu strony polskiej porozumienie parafował marszałek Paweł Gancarz. Jego zdaniem umowa w krótkim czasie może się przełożyć na konkretne inwestycje:
- To jest pierwsza współpraca region-region, jeżeli chodzi o Afrykę i Unię Europejską. Otwiera możliwości dolnośląskim, ale też polskim przedsiębiorcom do tego, żeby zainteresować się poważnie kontynentem afrykańskim. To są też możliwości budowy portu, budowy infrastruktury, która mogłaby umożliwić eksport zboża z Polski i Dolnego Śląska.
Podpisanie umowy w Kenii poprzedziły konsultacje z przedstawicielami tamtejszej agendy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jej reprezentanci podkreślili, że ONZ chętnie wspomaga - również finansowo - międzynarodowe inwestycje, które służą rozwojowi lokalnych i regionalnych społeczności.
Sprawdź też: Inwestycje drogowe w Czechach opóźnione? Wśród nich autostrada D11 w kierunku Polski
Wielu polskich przedsiębiorców prowadzi firmy w tej części Afryki
Mirosław Gojdź, ambasador Polski w Kenii i Ugandzie, od blisko trzech lat przekonuje mieszkańców i władze tych krajów, że to właśnie Dolny Śląsk może skutecznie zaangażować się w analizę złóż i przygotowania do wydobycia - na zasadach współpracy. - Wielu znacznie mniejszych polskich przedsiębiorców już pokazało, że prowadzenie firm w tej części Afryki jest opłacalne i bezpieczne - podkreślił ambasador w rozmowie z naszą stacją:
- Zarówno Uganda, jak i Kenia, to jest wdzięczny rejon, ponieważ one są stabilne politycznie. Tutaj nie ma rewolucji, nie ma takich działań, które by mogły zniszczyć jakiś wieloletni projekt.
Przeczytaj: Złoty Pociąg w pobliżu Zamku Książ? "Tajemniczy odkrywca" otrzymał zgodę na badania
Dla około 200 przedsiębiorców z naszego kraju to jedynie dopełnienie formalności i możliwość zwrócenia uwagi na tę część Afryki. Piotr Smolarz, który od 8 lat prowadzi swoją firmę w Kenii, sugeruje, że tamtejszy gwałtowny rozwój gospodarczy przypomina polskie lata 90.:
- Mamy 2025 rok, ale myślę, że to jest potencjał podobny jak w Polsce w czasach transformacji, widząc, jak kraje zachodnie już od kilkudziesięciu lat uczestniczą tutaj w rynku. Jak najbardziej: przyjeżdżajcie polscy przedsiębiorcy i inwestorzy. Kolokwialnie mówiąc "w kupie siła". Rozpoznawalność Polski służy nam wszystkim i na tym tylko skorzystamy.
Obecnie kenijsko-ugandyjska Polonia gospodarcza to kilkadziesiąt firm. Zainteresowanie rośnie. Między innymi KGHM "Polska Miedź" widzi możliwość współpracy przy zagospodarowywaniu afrykańskich pokładów rudy bogatej w ten i wiele innych cennych metali.
Mirosław Gojdź, który przed laty był wiceprezydentem Lubina, a teraz jest ambasadorem Polski w Ugandzie i Kenii, rozmawiał z reporterem Radia Wrocław Andrzejem Andrzejewskim w swojej ambasadzie w Nairobi. Posłuchaj:

Ważny temat: To już pewne - tędy pojedzie tramwaj na Klecinę. Jest też bardzo ważna informacja dla kierowców
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


