Jak wypadł test autonomicznego busa na wrocławskim cmentarzu? "Sprawdzali, czy zatrzyma się przed nimi"

BB-1, autonomiczny bus który przez dwa tygodnie kursował po cmentarzu Osobowickim, to pojazd wyprodukowany przez gliwicką firmę Blees. Testy minibusa przeprowadzone były w ostatnich dwóch tygodniach października. Rozwiązanie było odpowiedzią na potrzeby osób, które mają trudności z pokonaniem całego terenu pieszo.
Wcześniej, we wrześniu, przeprowadzono czterodniowe testy, podczas których wyznaczono trasę kursowania i sprawdzono możliwości minibusa do jazdy na cmentarzu. Wstępne testy zakończyły się sukcesem, co skłoniło wrocławskich urzędników do podjęcia decyzji o uruchomieniu regularnych przejazdów. Minibus kursował od 15 do 27 października, z wyłączeniem 20 i 21 dnia miesiąca.
Sprawdź: Poważne wypadki na dolnośląskich trasach. Ogromne korki na A4 oraz S8. Są poszkodowani
Pojazd przejechał łącznie ponad 233 kilometry
Dotarliśmy do danych, które pokazują ilu pasażerów skorzystało z nietypowego środka transportu. Łącznie, BB-1 przewiózł 1223 osoby. Pojazd wykonał 128 kursów, pokonując łączny dystans 233,73 km. BB-1 jeździł z prędkością od 4,8 km/h do 8,12 km/h. Jego średnia prędkość to 6,34 km/h. Dziennie, pojazd zużywał średnio 49 kWh energii elektrycznej.
Pojazd zatrzymywał się awaryjnie kilkukrotnie, jednak dochodziło do tego w skutek tzw. czynników nieistotnych, wynikających z bardzo dokładnej pracy systemów. Takimi czynnikami były m.in gałęzie poruszające się z powodu wiatru. Nie odnotowano również interwencji operatora, który nadzorował pojazd. - W jednostkowych przypadkach, operator wydawał polecenie systemowi, by zwolnił, jeśli oceniał [operator - przyp. red] że jakiś użytkownik ruchu może zakłócić przejazd - czytamy w raporcie z testów BB-1.
Niektórzy wbiegali przed pojazd, by sprawdzić czy zahamuje
Według raportu do którego dotarli dziennikarze Radia Wrocław, nie odnotowano sytuacji, które zagrażałyby życiu lub zdrowiu uczestników ruchu. - Nawet pojedynczy uczestnicy, którzy nie stosowali się do regulaminu wydarzenia i wybiegali przed pojazd celem zweryfikowania jego reakcji nie spowodowali takich sytuacji. System autonomii reagował prawidłowo, zwalniając lub zatrzymując pojazd przed pojawiającymi się przeszkodami czy osobami przebywającymi na terenie wydarzenia - czytamy.
Odjazdy odbywały się co pół godziny spod bramy głównej, w godzinach 8:30–15:30. Trasa przejazdu obejmowała pełną pętlę po terenie nekropolii, którą pojazd pokonywał w około 20 minut. Testowany pojazd zabierał średnio 10 pasażerów podczas jednego kursu.
Miłosz Wałkowiecki, dziennikarz Radia Wrocław rozmawiał z Tomaszem Pacanem, szefem start-upu Blees.
Posłuchaj:
Przeczytaj: Przemoc nie może zostawać w ukryciu. Statystyki służb i ośrodków pomocy są wstrząsające
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

