Wałbrzych: 4-latek wypadł z okna w domu dziecka. Interweniował śmigłowiec LPR

To był nieszczęśliwy wypadek - tak mówią śledczy o wczorajszym zdarzeniu w domu dziecka w Wałbrzychu. Po południu 4-letni chłopiec wypadł tam z okna. - Z ustaleń policji wynika, że okna nie otworzył opiekun, a sami chłopcy - mówi Radiu Wrocław komisarz Marcin Świeży z wałbrzyskiej policji:
- Chłopiec z innymi chłopcami chciał się pożegnać z członkami rodziny, którzy akurat w tym dniu odwiedzili go w domu dziecka, no i w momencie kiedy najbliżsi członkowie rodziny opuszczali budynek - inny z chłopców otworzył okno no i czterolatek wychylił się za mocno i wypadł. Z informacji, które uzyskaliśmy - nie było pozwolenia opiekunek na to, żeby to okno zostało otwarte.
Policja prowadzi czynności w tej sprawie, a następnie dokumenty zostaną przekazane do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu. 4-letniego chłopca na obserwację zabrało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Wszystko wskazuje na to, że zakończy się na strachu i ogólnych potłuczeniach. Policja prosi o powstrzymanie się od stawiania wyroków w internetowych komentarzach.
Ważne: "Czy ktoś widział piaskarki?”. Śnieg paraliżuje dolnośląskie drogi, cztery osoby zginęły na trasie S8
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
