Koniec pucharowej przygody Śląska Wrocław - Radio Wrocław

Koniec pucharowej przygody Śląska Wrocław

RW
| Pół roku temu, 2025-12-03, 20:35
Koniec pucharowej przygody Śląska Wrocław - Śląsk odpadł z rozgrywek Pucharu Polski, po zaciętym meczu z Rakowem Częstochowa
Śląsk odpadł z rozgrywek Pucharu Polski, po zaciętym meczu z Rakowem Częstochowa
fot. Adriana Ficek/slaskwroclaw.pl

Trener Ante Simundza przed starciem z czwarta aktualnie drużyna Ekstraklasy dokonał kilku zmian w składzie. Tradycyjnie w bramce w meczu pucharowym zamiast Michała Szromnika stanął Bartosz Głogowski. W pierwszej jedenastce wrocławian zameldowali się również Marko Dijaković, Krzysztof Kurowski, Jakub Jezierski, Yehor Sharabura oraz Damian Warchoł.

Zgodnie z przewidywaniami, na początku spotkania piłka zdecydowanie częściej była na połowie gospodarzy. Dwie dobre interwencje w groźnych momentach zanotował Serafin Szota, ale w 9. minucie częstochowianie stworzyli sobie pierwszą stuprocentową sytuację. Po dośrodkowaniu w pole karne z bliskiej odległości uderzył Lamine Diaby Fadiga, jednak jego uderzenie powędrowało ponad poprzeczką.

Pierwszy strzał WKS-u miał z kolei miejsce w 12. minucie. Przed polem karnym futbolówkę zebrał Jakub Jezierski. Uderzenie wychowanka Śląska również okazało się niecelne. Następne minuty przyniosły kilka prób dośrodkowań i stałych fragmentów gry Rakowa, ale Bartosz Głogowski nie był zmuszany do wielu interwencji.

Pod bramką Rakowa zrobiło się gorąco z kolei w 20. minucie. Po rzucie rożnym do strzałów doszli Jakub Jezierski oraz Damian Warchoł. Oba uderzenia zostały jednak wyblokowane i przyjezdni zdołali oddalić zagrożenie. Niezłą szansę wrocławianie mieli też w 28. minucie. Rzut wolny z okolic 20 metra wykonywał Michał Rosiak. Było to niezłe uderzenie, ale minimalnie niecelne.

Po dłuższym momencie przewagi WKS-u do głosu znów doszedł Raków. Tym razem to goście stworzyli zagrożenie po stałym fragmencie gry. Do wrzutki w 38. minucie najwyżej wyskoczył Jonatan Brunes i minimalnie chybił. Norweg nie pomylił się jednak pięć minut później. Po akcji lewą stroną i dośrodkowaniu pojedynek w powietrzu stoczyli Michael Ameyaw oraz Marko Dijaković. Stoper Śląska wybił piłkę, jednak dopadł do niej właśnie Brunes. Napastnik oddał piękny, soczysty strzał i Głogowski musiał wyciągać piłkę z siatki. Chwilę później arbiter Paweł Raczkowski zaprosił piłkarzy do szatni. Do przerwy Raków prowadził 1:0.

Na drugą część gry wrocławianie wyszli z jedną zmianą. Antoni Klimek na skrzydle zastąpił  Sharaburę. Pierwszą okazję do wyrównania piłkarze Śląska mieli w 49. minucie. Na lewej stronie pola karnego ładnie znalazł się Piotr Samiec-Talar. Po jego zagraniu piłka trafiła w słupek bramki Rakowa, ale sytuację zdołał opanować golkiper gości, Oliwier Zych.

Częstochowianie z kolei z groźną i szybką akcją ruszyli w 56. minucie. Raków wszedł w pole karne, oddał dwa strzały, ale ofiarnie interweniowali piłkarze Śląska i zdołali uchronić zespół przed stratą drugiej bramki. Po chwili spore zamieszanie było w szesnastce gości. Do piłki dopadł Krzysztof Kurowski. Była to jednak niecelna próba.

W 59. minucie wrocławianie znów wyszli z niezłą akcją. Samiec-Talar dojrzał Klimka. Wprowadzony zawodnik przełożył sobie piłkę na prawą nogę, ale defensorzy Rakowa zdołali wrócić i zablokować jego uderzenie.

Próby Śląska Wrocław i dążenie do wyrównania zostały nagrodzone w 69. minucie. Do kolejnego rzutu rożnego podszedł Samiec-Talar. Świetnie w polu karnym zachował się Warchoł, który ubiegł rywala i mocnym strzałem doprowadził do wyrównania. Radość fanów Śląska nie trwała jednak długo. Tomasz Pieńko wyszedł do świetnego prostopadłego podania, dograł do Patryka Makucha, a ten sprytnym strzałem w 74. minucie ponownie wyprowadził zespół Marka Papszuna na prowadzenie 2:1.

W następnych minutach goście starali się jak najbardziej kontrolować sytuację i uspokoić mecz. Częstochowianie oddalali piłkę od własnej bramki i brakowało groźnych sytuacji dla WKS-u. Tempo meczu wyraźnie spadło i przeważała walka w środku pola.

Więcej istotnych zdarzeń w spotkaniu nie było. Po zaciętym meczu Śląsk musiał uznać wyższość Rakowa i pożegnał się z Pucharem Polski.

Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa 1:2 (0:1)

Awans: Raków.

Bramki: 0:1 Jonathan Brunes (43), 1:1 Damian Warchoł (69), 1:2 Patryk Makuch (74).

Śląsk: Głogowski – Rosiak, Szota, Dijaković, K. Kurowski, Matsenko (78’ Yriarte), Jezierski (85’ Kozak), Samiec-Talar, Sharabura (46’ Klimek), Marjanac (68’ Banaszak), Warchoł (78’ Halimi)

Raków: Zych – Tudor, Racovitan, Konstantopoulos, Ameyaw, Barath, Repka (66’ Pieńko), Amorim, Diaby Fadiga (83’ Bulat), Makuch (86’ Rondić), Brunes (66’ Struski)

Żółte kartki – Śląsk Wrocław: Jehor Macenko, Michał Rosiak; Raków Częstochowa: Adriano Amorim, Oliwier Zych.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 12 103. 


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.