Prace Jolanty Marcolli i Roberta Kuśmirowskiego – nowe nabytki Muzeum Narodowego we Wrocławiu - Radio Wrocław

Prace Jolanty Marcolli i Roberta Kuśmirowskiego – nowe nabytki Muzeum Narodowego we Wrocławiu

PAP
| Pół roku temu, 2025-12-26, 09:10
Prace Jolanty Marcolli i Roberta Kuśmirowskiego – nowe nabytki Muzeum Narodowego we Wrocławiu - Muzeum Narodowe zakupiło nowe dzieła sztuki.
Muzeum Narodowe zakupiło nowe dzieła sztuki.
Fot. RW

Prace Jolanty Marcolli i Roberta Kuśmirowskiego to dzieła z obszaru fotografii i rzeźby.

- Zwiedzający mogą je zobaczyć w przestrzeni wystawy stałej „Kolekcja sztuki polskiej II poł. XX i XXI wieku” w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej – poinformowała PAP Magdalena Skrabek z Działu Promocji i Komunikacji Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Jolanta Marcolla to artystka uznawana za jedną z prekursorek polskiej sztuki wideo i konceptualizmu lat 70. XX w. W obszarze jej zainteresowań twórczych znajdują się fotografia, film i wideo.

Wrocławskie muzeum kupiło pracę „Kiss” z 1975 r., która – jak podkreślono – jest jednym z bardziej awangardowych dzieł polskiej sztuki wideo i konceptualizmu.

- W zapętlonym obrazie artystka przesyła widzowi pocałunek – prosty, powtarzalny gest, który stał się jednym z pierwszych w Polsce eksperymentów z ideą repetycji w obrazie ruchomym. Praca łączy bezpośrednią ekspresję emocji z refleksją nad mediami, zapowiadając strategie wizualne znane dziś z kultury cyfrowej – opisali prace Marcolli kuratorzy wrocławskiego muzeum.

Z kolei Robert Kuśmirowski to twórca instalacji, obiektów, rysunków i fotografii oraz performer. Tematem jego twórczości są zagadnienia związane z czasem, pamięcią i historią. Kolekcja wrocławskiego muzeum wzbogaciła się o instalację zatytułowaną „Wariacja na temat twórczości Romana Opałki” z 2011. „

- Składa się ona ze stołu – warsztatu artysty, maszyny do pisania, kroniki cyfr zawierającej zbiór liczb od 1 do 6 000 000, trzech portretów, z czego ostatni to pośmiertny negatyw oraz obrazu olejnego z zapisem cyfr wtapiających się w tło – można przeczytać w opisie dzieła Kuśmirowskiego. Jak podkreślono, praca jest alegorią do życia i twórczości Romana Opałki, który zapisywał ciągi cyfr na płótnie, co miało oddawać upływ czasu.

ZOBACZ TEŻ: Między podwórkiem a Podlasiem. Wystawa Elżbiety Terlikowskiej we Wrocławiu

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~parszywy tuSSk 2025-12-29 10:53:49 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Nie sztuka, ale zwykle guano
~Stary Wrocławianin 2025-12-27 20:36:35 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Czyli sztuką nazwać można już wszystko. I dostać za to kupę forsy ("kupę za kupę "). I nawet sprzedać toto do Muzeum (!!!) NARODOWEGO!!! Pora umierać...