Jedzenie, które nie marnuje się. Lodówki społeczne w akcji

Pozostawioną przez mieszkańców żywność rozwozi Straż Miejska do osób w kryzysie bezdomności lub można z niej samodzielnie skorzystać. Mówi o tym zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Beata Kołodziej:
- Żywność, która może być zakupiona w sklepie lub żywność, której zrobiliśmy za dużo i ona zostaje. Oczywiście ona musi być opisana, jakie produkty znajdują się na przykład w sałatkach czy w kanapkach. Kiedy ten posiłek został zrobiony. To musi być opisane, żeby osoba, która korzysta z tego wiedziała, że jest to świeże, no i nie ma przeciwwskazań do tego, że mogła np. spożyć ten posiłek.
Nadmiar jedzenia w lodówce przy MOPSie w Bolesławcu można zostawiać od poniedziałku, w godzinach od 7 do 15.
„Lodówki społeczne” sprawdziły się również poza świętami – od 2018 roku w Jeleniej Górze mieszkańcy regularnie z nich korzystają. Jeśli jeszcze została nam żywność i nie chcemy jej wyrzucić, możemy ją oddać potrzebującym. Ważne jest, aby każda przekazana żywność miała opis i datę przygotowania.
Jeleniogórzanie podkreślają, jakie produkty najczęściej trafiają do lodówek:
- Przeważnie zupę, chleb, wędliny. Znika to momentalnie.
- Mam za dużo, to zostawiłam. Nie chcę, żeby się zepsuło – może ktoś to zje.
- Ludzie, którzy, że tak powiem, zatracili swoją szansę w życiu, mają możliwość zdobycia jakiegokolwiek jedzenia.
- A jeżeli w lodówce coś jest, to jest to prawie anonimowe.
- Nieraz idę do sklepu, przychodzę i już nie ma. To dlatego ja tam zostawiam.
Nie tylko mieszkańcy, lecz także sklepy dostarczają produkty na półki „lodówki społecznej”.
Dewastacje – problem, który się zdarza
Choć drzwi lodówek w Jeleniej Górze często otwierają się na potrzebujących, zdarzają się też osoby, które traktują je w niewłaściwy sposób. Mimo to mieszkańcy bardzo chętnie zostawiają tam żywność.
- Ja sama nawet oddaję. Po to, żeby ktoś sobie skorzystał. Jest bezdomnych dużo. To oni biorą.
- Czyli nie tylko w święta? [pyt. red.]
- Cały czas dają, ja też przynoszę, jak mam za dużo.

Na Zabobrzu spółdzielnia stworzyła dwie lodówki. Niestety, nie zawsze są one bezpieczne – o przypadkach dewastacji mówi prezes Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Mirosław Garbowski:
- Kilkukrotnie zdewastowana. To nie jest raz. Mamy przypadek jednej osoby, która trzy krotnie te lodówkę potraktowała w sposób wrogi, nieprzyjazny, dewastując ją.
Lodówki w Jeleniej Górze znajdują się przy ulicach Różyckiego i Kiepury. Zostawiając żywność, pamiętajmy, aby podpisać, co zawiera i jaka jest data ważności.
Przeczytaj także: Bolesławiecka ceramika zagrała w świątecznej komedii „Piernikowe serce”
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

