Zniknie dużo wody z Jeziora Pilchowickiego. Tauron podpisał wartą 100 milionów umowę na naprawę zapory - Radio Wrocław

Zniknie dużo wody z Jeziora Pilchowickiego. Tauron podpisał wartą 100 milionów umowę na naprawę zapory

Maciej Ryłkiewicz
Maciej Ryłkiewicz
| Pół roku temu, 2026-01-02, 13:30
Zniknie dużo wody z Jeziora Pilchowickiego. Tauron podpisał wartą 100 milionów umowę na naprawę zapory - Do czerwca ma zniknąć znaczna część wody z Jeziora Pilchowickiego.
Do czerwca ma zniknąć znaczna część wody z Jeziora Pilchowickiego.
Fot. Maciej Ryłkiewicz

Warta 100 milionów złotych umowa na naprawę Zapory Pilchowickiej podpisana. Tauron Ekoenergia rozpoczyna bardzo szeroki zakres prac w styczniu - wtedy też poznamy dokładne daty spuszczania wody. Naprawa zewnętrznych i wewnętrznych elementów zapory ma poprawić bezpieczeństwo mieszkańców - chodzi o ochronę przeciwpowodziową, mówi Sławomir Czuchrij, prezes Tauron Ekoenergia:

- Mają być naprawiane wszystkie ewentualne ubytki. Cała korona zapory, przelewy stokowe, a od strony powietrznej cała część związana z zabezpieczeniem części kamiennej i wszystkimi innymi urządzeniami podwodnymi typu obiegowe sztolnie, zasuwy podwodne, zasuwy dostarczające wodę do elektrowni i na turbiny.

Sprawdź też: Nurkował do samochodów zatopionych w Jeziorze Pilchowickim. Przypadkiem odkrył skrzynie z amunicją. "Wojskowe oznaczenia"

 

Spuszczanie wody może potrwać przynajmniej miesiąc

„Spuszczanie wody z takiego zbiornika jak Jezioro Pilchowickie to nie jest wyjęcie korka z wanny”. Proces ma trwać przynajmniej jeden miesiąc i rozpocząć się na przełomie kwietnia i maja. Wody zostanie tylko do 8 metrów wysokości. Teraz dno jest na głębokości około 46 metrów, mówi Sławomir Czuchrij:

- Nie wszyscy wiedzą, że przed główną zaporą istnieje coś takiego jak „przedzapora”. Ona ma wysokość około 8 metrów i była wykorzystywana podczas budowy głównej zapory, która została oddana do użytku w 1912 roku.

Pozwoli to pozostawić suchy zbiornik pomiędzy „przedzaporą” a zaporą Pilchowicką i umożliwi prace. O prędkości opróżnienia mówi Jacek Bieńkowski, dyrektor departamentu inwestycji w Tauron Ekoenergia:

- Zgodnie z pozwoleniem wodno-prawnym istnieje możliwość spuszczania wody o metr na dobę. Planujemy, że cały proces spuszczania zbiornika, skierowania wody do sztolni obiegowej, rozpocznie się w okolicach maja. Oczywiście będzie to związane również z istniejącymi warunkami hydrologicznymi.

Zbiornik ma blisko 7 kilometrów długości i około 46 metrów głębokości. Ostatnie spuszczanie wody z Jeziora Pilchowickiego miało miejsce pół wieku temu. Cała naprawa ma potrwać 24 miesiące - do końca grudnia 2027 roku.

W regionie: Opady śniegu na Dolnym Śląsku. W Karkonoszach ogłoszono zagrożenie lawinowe, zakaz w Jakuszycach przedłużony


Komentarze (5)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Vvv 2026-01-03 08:29:46 z adresu IP: (185.164.xxx.xxx)
Mówi się o bezpieczeństwie ale zbiornik nie będzie odmulony. Co za tym idzie nie wykorzystujemy okazji do przywrócenia jego objętości. Nie jest to na korzyść zarządcy któremu zależy tylko na spiętrzeniu lustra wody.
~~~Niż 2026-01-03 06:51:42 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Zgodnie z planami ,po wielkich powodziach w 1897,1903 i 1905 r . Niemcy planowali wybudowanie 49 zbiorników na dopływach do rzeki Odry. Pomysł został podchwycony po powodzi w 1997. Ale pozostało na planach. Więc zagrożenie pozostaje. Kiedy PGE wybuduje nowe zbiorniki na Dolnym Śląsku?.
~miki 2026-01-03 11:20:28 z adresu IP: (147.161.xxx.xxx)
PGE nie jest powołana do ochrony przeciwpowodziowej. To jest spółka energetyczna... nie mylmy pojęć.
~~~NiZ 2026-01-03 06:35:22 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Niż genueński to układ niskiego ciśnienia, który powstaje w rejonie Zatoki Genueńskiej na Morzu Śródziemnym. Tworzy się, gdy ciepłe, wilgotne powietrze z południa zderza się z chłodniejszym powietrzem z północy. Wystarczy 3 dni potężnego deszczu i gotowa powtórka.
~Jacenty Krotofil 2026-01-02 19:15:04 z adresu IP: (77.222.xxx.xxx)
"Sytuacja nie jest zbyt alarmująca", panie Macieju!