Ponad 30 stopni mrozu! Dolnośląski biegun zimna z najniższą temperaturą tej nocy

Aktualizacja:
Jak wynika z pomiarów Uniwersytetu Wrocławskiego, na Hali Izerskiej minionej nocy termometry wskazały aż -31,7°C na wysokości jednego metra nad gruntem. To było zdecydowanie najzimniejsze miejsce tej nocy na Dolnym Śląsku. I choć taka temperatura może robić wrażenie, to nie jest to jeszcze rekord. Najniższą temperaturę na Hali Izerskiej odnotowano w styczniu 2004 roku. Było to -37,1°C.
Wcześniej pisaliśmy:
Karkonoski Park Narodowy poinformował, że we wtorek (6 stycznia) rano termometry w rejonie Karkonoszy wskazywały dwucyfrowy mróz. Najzimniej było w Jakuszycach, gdzie temperatura spadła do -19,5 stopni. Na najwyższym szczycie Dolnego Śląska było -14,1°C, a w Jeleniej Górze -12,9°C. Co ciekawe, w ciągu dnia temperatura w wyższych partiach Karkonoszy może jeszcze spaść. Na Śnieżce spodziewane jest dzisiaj -18°C.
Tak niskie temperatury nie są jednak zaskoczeniem, bowiem od poniedziałku dla powiatów położonych w pasie Sudetów obowiązuje ostrzeżenie o silnym mrozie. W powiatach kłodzkim, wałbrzyskim, kamiennogórskim, karkonoskim, lwóweckim oraz Jeleniej Górze i Wałbrzychu spodziewane są przymrozki do nawet -18°C. Alert pierwszego stopnia obowiązuje do piątkowego poranka, 9 stycznia.
POLECAMY: Orszak Trzech Króli 2026 przejdzie ulicami Wrocławia
KPN przypomina również o zamkniętych szlakach oraz przeniesieniu niektórych z nich na przebieg zimowy. Tak jest w przypadku letniego przejścia nad krawędziami Kotłów Małego i Wielkiego Stawu. Szlak czerwony został przeniesiony na zimowy przebieg. Zamknięto też letnie przejście przez północny stok Wielkiego Szyszaka. Obejście jest szlakiem po czeskiej stronie, po południowej stronie szczytu.
W Karkonoszach nadal obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Jak informuje GOPR, śnieg z ostatnich opadów jest transportowany i odkładany na stoki zawietrzne głównie wystawy północne w formie zwiększonych depozytów (deski śnieżne) słabo związanych z podłożem. Taka sytuacja występuje głównie na stromych stokach kotłów polodowcowych, za przełamaniami terenu, w zagłębieniach terenowych, gdzie można spodziewać się lawin niezbyt dużych rozmiarów.
Czytaj także: Nietypowe holowanie po wypadku. Kierowca ciągnął samochód po dachu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

