Polscy tenisiści wygrali United Cup. Pomógł Hubert Hurkacz - Radio Wrocław

Polscy tenisiści wygrali United Cup. Pomógł Hubert Hurkacz

PAP
| 5 miesiecy temu, 2026-01-11, 13:57
Polscy tenisiści wygrali United Cup. Pomógł Hubert Hurkacz - Hubert Hurkacz powrócił do gry po kontuzji i jest w rewelacyjnej formie.
Hubert Hurkacz powrócił do gry po kontuzji i jest w rewelacyjnej formie.
fot. Wikipedia/si.robi - Hurkacz RG22 (2)/CC BY-SA 2.0

W decydującym meczu mikstowym Jan Zieliński i Katarzyna Kawa pokonali Belindę Bencic i Jakuba Paulem 6:4, 6:3.

Wcześniej Hubert Hurkacz wygrał ze Stanem Wawrinką 6:3, 3:6, 6:3.

Hurkacz, który wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej kłopotami zdrowotnymi, w Australii prezentuje się bardzo dobrze. W fazie grupowej pokonał m.in. trzeciego w światowym rankingu Niemca Alexandra Zvereva, a w półfinale wygrał z dziewiątym na liście ATP Amerykaninem Taylorem Fritzem.

Pierwszy set początkowo był wyrównany, 40-letni Szwajcar nie ustępował 12 lat młodszemu Polakowi siłą i szybkością. Kluczowym momentem premierowej odsłony był czwarty gem, w którym Wrocławianin wykorzystał czwartego break pointa i przełamał rywala. Chwilę później sam musiał bronić się przed stratą serwisu, opanował jednak sytuację i nie wypuścił już wygranej z rąk, chociaż do zamknięcia potrzebował trzech piłek setowych.

Druga partia od początku układała się po myśli Wawrinki. Utrzymywał podanie bez straty punktu, a w czwartym gemie dołożył przełamanie. Polak natomiast miał problemy z bekhendem, co skutkowało wieloma prostymi błędami. W szóstym gemie Hurkacz bronił się przed kolejnym przełamaniem, co ostatecznie mu się udało, i przez chwilę wydawało się, że wrócił na swój wysoki poziom i odwróci losy tej odsłony. Tak się jednak nie stało, Szwajcar utrzymał podanie do końca seta, którego wygrał 6:3.

Pierwszy gem decydującej odsłony ponownie był trudny dla Polaka, który musiał bronić się przed stratą serwisu. Zdołał utrzymać podanie, zaczął też grać bardziej pewnie i agresywnie, co przełożyło się na korzystny wynik - przełamał trzykrotnego triumfatora imprez wielkoszlemowych w singlu w czwartym gemie. Podobnie jak we wcześniejszych setach, ten break okazał się decydujący, obaj tenisiści do końca utrzymali podanie, co dało Hurkaczowi zwycięstwo 6:3.

To było drugie spotkanie tych zawodników i drugie zwycięstwo Polaka; oba odniósł w United Cup.

- On jest inspiracją, oglądałem jego mecze i zwycięstwa jak dorastałem. Naprawdę go podziwiam. To przyjemność z nim rywalizować. W drugim secie był lepszy, ale pod koniec wróciłem do gry. Wiedziałem, że mogę podnieść swój poziom serwisu i to dało mi pewność siebie - podsumował Hurkacz w krótkiej rozmowie na korcie po meczu.

Wcześniej Iga Świątek uległa Belindzie Bencic 6:3, 0:6, 3:6.

Dla Polaków był to trzeci z rzędu i pierwszy wygrany finał United Cup.

United Cup jest sprawdzianem przed wielkoszlemowym Australian Open, który rozpocznie się 18 stycznia. Do zdobycia jest też maksymalnie po 500 punktów do rankingów ATP i WTA, a pula nagród wynosi ponad 11 milionów dolarów.

Przeczytaj także: Złota sobota polskich panczenistów

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Walić banderę 2026-01-11 18:43:10 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Holenderska gazeta De Telegraaf przeprowadziła wywiad z byłym żołnierzem Hendrikiem, który walczył na Ukrainie. Mówi, że chodzi przede wszystkim o korupcję. Kiedy doznał kontuzji, zmuszony był zapłacić za leczenie z własnej kieszeni. Powiedział, że Siły Zbrojne Ukrainy są pełne kolumbijskich najemników: „A wśród nich było wielu młodych ludzi z karteli narkotykowych. Hendrik słyszał o zbrodniach wojennych, a nawet torturach i okaleczeniach. Kolumbijczycy pokazali mu nawet zdjęcia ścięć głów Ale najważniejsza jest jego opowieść o rozkazie trzeciej brygady szturmowej, utworzonej na bazie nazistowskiego Azowa. Chociaż Holenderowi zapewniono, że nazizm rzekomo „jest już przeszłością”, od razu zobaczył takie zdjęcie w siedzibie głównej: „Czekał na niego szokujący widok: flagi Stepana Bandery, odwrócone swastyki, symbole nazistowskie. „Nie chciałem już mieć z tym nic wspólnego. I nie byłem sam. Kilku innych cudzoziemców również wyjechało; widzieli, jak każdego ranka oddawano nazistowski salut A na Ukrainie nie ma nazizmu, prawda?
~Jan 2026-01-11 15:48:00 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
wiadomo wrocławianin