"Krótki i bardzo mocny wstrząs". Zadrżała ziemia w Zagłębiu Miedziowym. Dwie osoby ranne

Aktualizacja - godz. 11:40
Dwóch górników kopalni Lubin zostało rannych po niekontrolowanym wstrząsie tektonicznym. Na szczęście obrażenia nie zagrażają ich życiu. Punktualnie o 10:17 górotwór poruszył się z siłą blisko 4 stopni w skali Richtera. Sejsmolodzy zlokalizowali hipocentrum na oddziale G-7 w rejonie GG-1.
Obecnie wszyscy górnicy z zagrożonych obszarów są już na powierzchni.
Wcześniej pisaliśmy:
Bardzo silny wstrząs w Zagłębiu Miedziowym. Światowe stacje sejsmiczne zarejestrowały gwałtowny ruch tektoniczny o mocy 4 stopni w skali Richtera. W kopalni Lubin pod ziemią trwa liczenie załogi. Na ten moment nie ma informacji o poszkodowanych.
Na wyższych piętrach zatrzęsły się meble
- Wstrząs był krótki i bardzo mocny - relacjonują nasi słuchacze. Z ich opisów wynika, że po godzinie 10:00 w Lubinie, Polkowicach i Głogowie na wyższych kondygnacjach poruszyły się meble. W tym regionie takie zjawiska bez wątpienia mają związek z eksploatacją podziemnych złóż rudy miedzi.
Wszystko wskazuje na to, że był to niekontrolowany ruch górotworu. Rzecznik KGHM-u przed chwilą potwierdził naszemu reporterowi, że - jak zwykle w takich sytuacjach - górnicy pracujący pod ziemią przechodzą do tak zwanych bezpiecznych sektorów. Tam sprawdza się, czy ktoś nie ucierpiał. Do tej pory żaden ze sztygarów nie poinformował o poszkodowanych.
Niekontrolowane wstrząsy górotworów to zjawiska, których nie da się dokładnie przewidzieć. Wynikają one z eksploatacji wyrobisk. Kopalnie "Polskiej Miedzi" uznawane są za obiekty z najbardziej zaangażowaną technologią ograniczania tego typu zagrożeń.
Sprawdź też: Mieszkańcy się boją, KGHM uspokaja. Chodzi o zbiornik w gminie Jerzmanowa
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

