Paraliż legnickiego SOR-u i kolejki karetek. Dyrekcja: "Zawiodła komunikacja"

Na podjeździe stało kilkanaście karetek oczekując kilka godzin na przekazanie pacjentów. Po tym jak 5 stycznia doszło do paraliżu na legnickim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, władze województwa, przedstawiciele NFZ, a także dyrekcja szpitala spotkały się, by rozmawiać o tym jak zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
Zdaniem dyrektora Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala w Legnicy Macieja Leszkowicza zawiodła komunikacja. Jak poinformował, na spotkaniu omówiono problemy, przedstawiono pomysły, ale na konkrety trzeba jeszcze zaczekać:
- Zawiodła komunikacja, jednocześnie ta fala pacjentów była też bardzo duża ze względu na to, że przez wiele dni nie działała podstawowa opieka zdrowotna. Oczekujemy wypracowania takich mechanizmów, które nie pozwolą na to aby w przypadku tak dużej fali pacjentów tylko jeden SOR przejmował całą tę falę.
Zarząd Województwa na razie nie komentuje sprawy, czeka na wypracowanie rozwiązań. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że ma dojść do kolejnego spotkania.
W regionie: Tragiczny pożar mieszkania w Jaworze. Nie żyje 70-letni mężczyzna
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

