Oferował zyski z kryptowalut. Oszukał 10 osób na 341 tysięcy złotych

Obiecywał krociowe zyski dzięki inwestycjom w kryptowaluty. Był tzw. „mułem” (w slangu przestępców), bo na swoje dane stworzył w kilku bankach konta, na które poszkodowani mogli przelewać pieniądze. 56-letni Sławomir W. doskonale wiedział, że jest elementem przestępczego mechanizmu – tłumaczy Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka legnickiej prokuratury:
- On wcześniej sam został w taki sam sposób oszukany. Stracił pieniądze w kwocie ponad 20 tysięcy złotych. A potem - kiedy skontaktowały się z nim osoby i zaproponowały mu tego typu działalność - on się na to zgodził. Założył konta na swoje nazwisko w zamian za obietnicę prowizji od przelanych na jego konto pieniędzy.
Mężczyzna niemal natychmiast przelewał środki na konta rzeczywistych organizatorów szajki. Zachęcał do inwestowania w kryptowaluty, doskonale wiedząc, że pieniądze wpłacone na jego konta nigdy nie wrócą do właścicieli. Towarzyszyła temu internetowa kampania reklamowa oparta na wizerunkach znanych aktorów, polityków i przedstawicieli sektora bankowego – bez ich zgody i wiedzy:
- Osoby, które znajdują się w życiu publicznym na wysokich stanowiskach nigdy nie pozwoliłyby sobie reklamować inwestycji w instrumenty finansowe. Miałoby to zły wpływ na karierę polityczną czy gospodarczą takich osób. Jeśli widzimy takie reklamy, to nie należy w nie wierzyć.
Sławomir W. w krótkim czasie oszukał 10 osób, które przelały łącznie 341 tysięcy złotych. Za swój udział w procederze zainkasował około 13 tysięcy złotych. Reszty pieniędzy nie udało się odzyskać. Prokuratura złożyła odwołanie od wyroku.
Sprawdź: Rodzina utknęła na Śnieżce. Wspólna akcja GOPR i czeskich ratowników
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

