Będzie przełom ws. tajemniczej śmierci Pauliny Antczak? W piątek mają zapaść kluczowe decyzje

W najbliższy piątek wrocławski sąd rejonowy zadecyduje, czy sprawa śmierci Pauliny Antczak będzie rozpoznawana w sądzie okręgowym, nie jako nieudzielenie pomocy, a proces o zabójstwo. Taki wniosek złożyła do sądu prokuratura.
WAŻNE: Chciał promować chrześcijański marsz, wysłał zdjęcie nagiej dziewczynki. Jest wyrok dla Andrzeja B.
Rodzice Pauliny od początku nie wierzą w to, że ich córka zmarła z przyczyn naturalnych
Sprawa śmierci młodej dziewczyny mogłaby nigdy nie zostać wyjaśniona, gdyby nie rodzice kobiety. To oni od początku nie wierzyli, że ich córka we wrześniu 2014 roku zmarła z przyczyn naturalnych. Po uniewinnieniu Dawida Z., partnera Pauliny, doprowadzili do kolejnego procesu i na własny koszt przeprowadzili ekshumacje i badanie toksykologiczne ciała, które wskazało kilkukrotne przekroczenie śmiertelnej dawki leku amiodoran.
Aktualnie proces od kilku lat toczy się przed sądem rejonowym. Jest prowadzony w sprawie nieudzielenia pomocy. - Po ostatnich ekspertyzach prokurator zawnioskował o przeniesienie sprawy do sądu okręgowego i rozpatrywanie jej pod zarzutem zabójstwa – poinformowała Radio Wrocław prokurator Karolina Stocka Mycek, rzecznik prokuratury okręgowej we Wrocławiu:
- Podstawą skierowania do sądu tego wniosku, była analiza ostatniej opinii biegłych ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, w której to opinii, a zwłaszcza w jej wnioskach, wskazano na możliwość zaistnienia czynu z artykułu 148 kodeksu karnego.
Decyzję poznamy w piątek
Jeśli sąd przychyli się do wniosku, sprawa będzie rozpatrywana na nowo. - Okazało się, że Paulina została otruta – mówili rodzice w rozmowie z Radiem Wrocław. Proces toczył się jednak z tak zwanego prywatnego aktu oskarżenia, czyli sporządzonego bez udziału prokuratury. - Wyniki ostatniej ekspertyzy spowodowały, że śledczy zdecydowali się złożyć wniosek o zmianę sądu i paragrafu z którego się toczy – informuje prokurator Karolina Stocka Mycek, rzecznik prokuratury okręgowej:
- Prokuratura uznała, kierując się przepisami kodeksu karnego, iż zasadnym jest rozważenie przekazania tej sprawy do dalszego prowadzenia, przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu. Decyzja w tej sprawie należy do sądu, prokuratura oczekuje na tę decyzję.
Decyzję w tej sprawie Sąd Rejonowy Wrocław-Śródmieście ma podjąć w najbliższy piątek.
Przeczytaj również: Urzędniczka z Wąsosza przywłaszczyła 100 tys. złotych. Wymyśliła pracowników którym... przyznała dotacje
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

