Będzie zmiana prawa? Chcą karać pieszych, którzy niszczą trasy do narciarstwa biegowego

Jest szansa na zakończenie corocznej wojny narciarzy z pieszymi. Do konfliktów dochodzi w Górach Izerskich, gdy turyści wchodzą na przygotowane trasy dla biegaczy. Trwają prace legislacyjne nad zmianą obowiązujących przepisów. Chodzi między innymi o zakaz wstępu pieszych w wyratrakowane miejsca, a także surowe kary za niszczenie torów, mówi Leszek Kosiorowski, rzecznik stowarzyszenia Bieg Piastów:
- Mamy nadzieję, że powstanie prawo, które będzie chronić naszą pracę, naszą pasję i bezpieczeństwo - zarówno narciarzy biegowych, jak i pieszych. W takiej dziurawej trasie ze zniszczonymi torami można się po prostu połamać albo nawet zabić. Z drugiej strony to jest po prostu przeszkadzanie w komfortowym biegu na nartach, ale na pierwszym miejscu jest bezpieczeństwo.
Petycja o wprowadzenie zakazu wstępu pieszych na narciarskie trasy biegowe trafiła do ministrów sportu i turystyki oraz minister klimatu. Każdej zimy głośno jest o turystach spacerujących po wyratrakowanych trasach na Polanie Jakuszyckiej, mówi Marek Operacz, kierownik tras:
- Często wieczorem, jak przygotowuję trasy, to spotykam się z tym, że turyści chodzą, depczą. Jeszcze, żeby szli gdzieś bokiem trasy, albo po prostu nie niszczyli tych torów, a często zdarzają się tacy, którzy ewidentnie idą po to chyba, żeby zniszczyć. Po prostu jeden drugiego człowieka nie szanuje. Ja tego nie potrafię zrozumieć.
W regionie: Uchwała krajobrazowa w Jeleniej Górze? Urzędnicy rozpoczęli przygotowania
Na zjazdach nie jest trudno o wypadek
Piesi niszczą trasy, robią w nich dziury butami, depczą tory założone do klasyka, a utrzymanie kilometra tras kosztuje dużo, mówi Dorota Kuźma, instruktorka narciarstwa biegowego:
- Bieganie łyżwą po trasie, która jest podziurawiona przez turystów pieszych, jest bardzo trudne. Dla zawodnika praktycznie nie jest to możliwe. Chodzi też o bezpieczeństwo. Za każdym razem winny będzie narciarz, ponieważ on nie dostosował prędkości do warunków panujących na trasie, ale według tej ustawy tych pieszych po prostu tutaj nie powinno być.
Na zjazdach narciarze osiągają duże prędkości i łatwo o wypadek, mówi Michał Skowron, kilkukrotny zwycięzca Biegu Piatów:
- Rok temu kolega z kadry biegł swój specjalny trening, zderzył się z turystą i wybił palec. Ta kontuzja uniemożliwiła mu dalsze przygotowania, a było to akurat przed mistrzostwami świata juniorów. Takich sytuacji jest wiele.
Od 1 stycznia w Czechach zostały wprowadzone surowe kary za umyślne niszczenie przygotowanych tras. Mandat może wynieść nawet do 10 tysięcy koron.
Sprawdź też: Nowa odsłona Gabinetu Osobliwości. Wśród eksponatów "Biblia położnych"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

