"Limity na podstawowe leki". Ten anonim trafił aż do ministerstwa. Pracownicy o nieprawidłowościach w szpitalu na Brochowie

Anonimowa grupa pracowników alarmuje o nieprawidłowościach w szpitalu im. Falkiewicza na wrocławskim Brochowie. W piśmie do naszej redakcji autorzy wyrażają zaniepokojenie redukcją personelu, złym stanem sanitarnym czy łamaniem praw pracowniczych. Ich zdaniem zdrowie i życie pacjentów jest zagrożone, a szpitalowi grozi likwidacja.
Pracownicy alarmują o nieprawidłowościach
W liście znalazło się 10 postulatów, które dotyczą zarówno stanu utrzymania oddziałów szpitalnych, jak i niewywiązywanie się z obowiązków pracodawcy. Autorzy anonimu zwracają uwagę m.in. na czystość na oddziałach o dużym reżimie sanitarnym, zaopatrzenie w najpotrzebniejsze leki czy kwestię rozliczania czasu pracy. Poniżej publikujemy fragmenty pisma pracowników.
"W wyniku drastycznej redukcji personelu sprzątającego doszło do rażącego obniżenia standardów higieny na oddziałach, w tym o podwyższonym rygorze sanitarnym (ginekologia, położnictwo, neonatologia i pediatria). Ciągi komunikacyjne i sale chorych nie są sprzątane z należytą częstotliwością, co stanowi bezpośrednie zagrożenie wystąpienia zakażeń wewnątrzszpitalnych, szczególnie groźnych dla noworodków, kobiet w ciąży i połogu".
"Wprowadzono limity na podstawowe leki i środki medyczne, również w sytuacjach nagłych i ratujących życie, co jest niedopuszczalne w szpitalu o profilu zabiegowym i położniczym."
"Nie są wypłacane należne dodatki za specjalizacje i kwalifikacje. Audyty prowadzone są przez osoby bez aktualnych kompetencji klinicznych, a ich wyniki wykorzystywane są do nacisku na personel, co wprowadza chaos organizacyjny i zagraża bezpieczeństwu pacjentów."
"Pracownikom odmawia się możliwości wykorzystania urlopu wypoczynkowego. Pani dyrektor otwarcie informuje, że urlopy nie są udzielane do czasu 'akredytacji', co jest sprzeczne z obowiązującymi przepisami prawa pracy. Pracownicy są pozbawiani realnej możliwości planowania i korzystania z urlopu mimo posiadania zaległych oraz bieżących dni urlopowych".
Pracownicy w liście wskazują, że oczekują przeprowadzenia kontroli w szpitalu, szczególnie w zakresie reżimu sanitarnego, ale i norm zatrudnienia czy łamania praw pracowniczych.
Dyrekcja odpiera zarzuty o planowanej redukcji łóżek czy likwidacji szpitala
Dyrektor szpitala Magdalena Karpiak uspokaja i dementuje doniesienie:
- Absolutnie nie było takiego zagrożenia i nie będzie. Organ założycielski bardzo dba o to, aby szpital się rozwijał. Jest to największa porodówka na Dolnym Śląsku. Istnieje duże zainteresowanie pań. Zależy nam na tym, aby to było największe centrum położniczo-ginekologiczne dla kobiet.
Jak dowiedziało się Radio Wrocław dyrekcja nie wyklucza zwolnienia części położnych, bo według wyliczeń jest ich w szpitalu za dużo.
- Redukcje dotyczą około 30 stanowisk położnych. Ja zamierzam tylko dostosować liczbę personelu położniczego do liczby łóżek, a więc nie planujemy absolutnie redukcji personelu, która mogłaby wpłynąć na jakość opieki - dodaje Karpiak.
Co więcej, nasza reporterka Elżbieta Osowicz sprawdziła czystość szpitala po tym, jak w piśmie od pracowników pojawiły się zarzuty dotyczące brudu, który - ich zdaniem - może prowadzić do zakażeń wewnątrzszpitalnych. Przeprowadzony przez naszą reporterkę test wypadł jednak dobrze.
Naczelna pielęgniarka Anna Bajan przyznaje, że sytuacja położnych na rynku pracy jest trudna:
- Porodów jest mniej i w związku z tym u pań położnych jest większy niepokój, bo też z tą pracą jest gorzej, więc trudno się dziwić, że jest zaniepokojenie.
Oficjalnie nikt z personelu nie zgłasza skarg. A co na to pacjentki?
Powszechnie wiadomo, że porodówka na Brochowie jest chętnie wybierana przez rodzące. Na jednym z korytarzy nasza reporterka spotkała panią Kamilę, która odwiedzała koleżankę. Tak skomentowała warunki panujące na oddziale…
- No właśnie jest bardzo zadowolona, a mamy obie doświadczenia z różnych. Mówiła, że poród przebiegł idealnie, że położne były bardzo miłe, że opieka lekarska super i że ogólnie szpital, no że bardzo, bardzo jest zadowolona.
- A jeśli chodzi o czystość na przykład?[pyt.red]
- Zadowolona jest bardzo.
Data zwolnień nie została jeszcze ustalona
Trwają rozmowy ze związkami zawodowymi. Anonimowe zbiorowe zawiadomienie o nieprawidłowościach trafiło do wielu instytucji w tym do Ministerstwa Zdrowia, Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Pacjenta, Narodowego Funduszu Zdrowia czy Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. Wicemarszałek województwa, Jarosław Rabczenko powiedział nam, że nie będzie komentował anonimu. Rzeczniczka dolnośląskiego oddziału NFZ potwierdziła, że fundusz zwrócił się do szpitala z prośbą o wyjaśnienia.
Przeczytaj także: Akcja jak z gry komputerowej rozegrała się pod Ścinawą. Napad, kradzież auta i policyjna obława
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

