Mieszkańcy Lubania odetchnęli z ulgą. Dawny kamieniołom Księginki nie stanie się składowiskiem odpadów

Przez 5 lat żyli w cieniu widma składowiska odpadów. Gdyby powstało, do dawnego wyrobiska Księginki mogło trafić ponad 13 milionów ton śmieci. Teraz mieszkańcy Lubania i okolic mogą spać spokojnie. Decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Jeleniej Górze do tamtejszego byłego kamieniołomu nie trafią żadne odpady, a jedynym możliwym sposobem zrekultywowania wyrobiska jest jego zalanie bądź zasypanie materiałem zbliżonym do macierzystego:
- Na pewno jest to dobra decyzja. Nie możemy sobie pozwolić, żeby powstało kolejne składowisko odpadów komunalnych, tak naprawdę niekontrolowane, gdzie pół Europy by jeździło do Lubania, żeby składać odpady. To jest po prostu rzecz niewyobrażalna – mówi Konrad Rowiński, wicestarosta lubański.
W regionie: Ptasia grypa w gminie Prochowice. 24 tysiące indyków wysłano do utylizacji
Sprzeciw mieszkańców i samorządowców był ogromny
Sprzeciw był ogromny - pod protestem zebrano ponad 7 tysięcy podpisów. Mieszkańcy, ekolodzy i samorządowcy mówili wprost - to nie rekultywacja, to będzie wysypisko:
- To był taki społeczny zryw mieszkańców o to, aby zachować ten obszar dla przyszłych pokoleń, więc to orzeczenie bardzo nas zadowala. Podtrzymało stanowiska samorządów, jak i mieszkańców, w tym zakresie, że taki kierunek rekultywacji - czyli wodno-leśny - będzie najbardziej słuszny – mówi regionalista Tomasz Bernacki.
Nie ma zgody na zwożenie jakichkolwiek odpadów do Lubania, podkreśla Aleksandra Chomicz, wójt gminy Lubań:
- Żyjemy w XXI wieku, skończyła się era wysypywania śmieci do lasów czy pod domami. Jesteśmy cywilizowanym narodem. Każdy chce żyć czysto, każdy chce żyć bezpiecznie, a śmieci wiążą się - wiadomo - z chorobami, z niebezpieczeństwem.
Od decyzji przysługuje 30 dni na odwołanie. Jednak, jak czytamy w oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji, „Spółka EUROVIA Bazalty, S.A nie będzie wnosić skargi na decyzję wydaną przez SKO w Jeleniej Górze”. To ostatecznie kończy spór.
Polecamy: Pan Staszek przez 20 lat mieszkał na ulicach. Czy "nowe" jest możliwe? [REPORTAŻ]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

