Głogowska bomba ekologiczna zostanie zutylizowana. To 3600 ton chemikaliów na prywatnym terenie

3600 ton szczególnie niebezpiecznych odpadów - rozpuszczalników, olejów i farb. Ten nielegalny depozyt, zgromadzony 9 lat temu na prywatnym terenie przy ulicy Południowej w Głogowie, najdalej do końca 2027 roku zostanie zutylizowany. Tamtejszy samorząd jeszcze w lutym otrzyma na to specjalną dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: ponad 42 miliony złotych. - Bez tych pieniędzy miasto nie byłoby w stanie oczyścić terenu, który należy przecież do prywatnego inwestora - podkreśla Rafael Rokaszewicz, prezydent Głogowa:
- Nie, nie byłoby. Zresztą nie jest to uzasadnione, bo przecież to nie miasta wydawały zgody na wwózkę do kraju tych odpadów niebezpiecznych. To pewne luki w przepisach prawa, możliwości przedostawania się tych odpadów do Polski spowodowały problemy, z którymi później pozostały samorządy.
Polecamy: Dolnośląska Zima w centrum Wrocławia. Razem kończymy ferie na Rynku!
Miasto chce odzyskać jak najwięcej pieniędzy od Janusza G.
Janusz G., właściciel działki, na której od lat stoi ponad 3 tysiące pojemników, siedzi w więzieniu za kierowanie grupą przestępczą specjalizującą się w transporcie i nielegalnym składowaniu odpadów. Został skazany na 6 lat pozbawienia wolności. - Postaram się, aby to sprawca w jak największym stopniu partycypował w kosztach tego oczyszczania - deklaruje Rafael Rokaszewicz:
- To, że dotacja z budżetu państwa przyszła, to w ogóle nie zwalnia tego właściciela z odpowiedzialności. Siedzi w więzieniu, natomiast będziemy rościć każdą możliwą złotówkę do wyciśnięcia od sprawcy. To jest własność prywatna w postaci domu, mieszkania. Nieruchomość też jest pewną wartością, którą trzeba będzie odzyskać.
Utylizacja ponad 3 tysięcy pojemników z różnymi chemikaliami ma się zakończyć w ciągu 18 miesięcy. Łączny koszt operacji został oszacowany na 43 miliony złotych. W 2024 roku resort środowiska wygospodarował ponad 400 milionów na uprzątnięcie kilkunastu podobnych składowisk w całej Polsce.
Przeczytaj też: Tragiczna awantura w Starym Węglińcu - ojciec zginął z rąk syna. 35-latek trafił do aresztu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

