Głogowska bomba ekologiczna zostanie zutylizowana. To 3600 ton chemikaliów na prywatnym terenie - Radio Wrocław

Głogowska bomba ekologiczna zostanie zutylizowana. To 3600 ton chemikaliów na prywatnym terenie

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| 4 miesiące temu, 2026-02-16, 06:36
Głogowska bomba ekologiczna zostanie zutylizowana. To 3600 ton chemikaliów na prywatnym terenie - Głogowska bomba ekologiczna zostanie zutylizowana.
Głogowska bomba ekologiczna zostanie zutylizowana.
Fot. Ministerstwo Klimatu i Środowiska

3600 ton szczególnie niebezpiecznych odpadów - rozpuszczalników, olejów i farb. Ten nielegalny depozyt, zgromadzony 9 lat temu na prywatnym terenie przy ulicy Południowej w Głogowie, najdalej do końca 2027 roku zostanie zutylizowany. Tamtejszy samorząd jeszcze w lutym otrzyma na to specjalną dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: ponad 42 miliony złotych. - Bez tych pieniędzy miasto nie byłoby w stanie oczyścić terenu, który należy przecież do prywatnego inwestora - podkreśla Rafael Rokaszewicz, prezydent Głogowa:

- Nie, nie byłoby. Zresztą nie jest to uzasadnione, bo przecież to nie miasta wydawały zgody na wwózkę do kraju tych odpadów niebezpiecznych. To pewne luki w przepisach prawa, możliwości przedostawania się tych odpadów do Polski spowodowały problemy, z którymi później pozostały samorządy.

Polecamy: Dolnośląska Zima w centrum Wrocławia. Razem kończymy ferie na Rynku!

 

Miasto chce odzyskać jak najwięcej pieniędzy od Janusza G.

Janusz G., właściciel działki, na której od lat stoi ponad 3 tysiące pojemników, siedzi w więzieniu za kierowanie grupą przestępczą specjalizującą się w transporcie i nielegalnym składowaniu odpadów. Został skazany na 6 lat pozbawienia wolności. - Postaram się, aby to sprawca w jak największym stopniu partycypował w kosztach tego oczyszczania - deklaruje Rafael Rokaszewicz:

- To, że dotacja z budżetu państwa przyszła, to w ogóle nie zwalnia tego właściciela z odpowiedzialności. Siedzi w więzieniu, natomiast będziemy rościć każdą możliwą złotówkę do wyciśnięcia od sprawcy. To jest własność prywatna w postaci domu, mieszkania. Nieruchomość też jest pewną wartością, którą trzeba będzie odzyskać.

Utylizacja ponad 3 tysięcy pojemników z różnymi chemikaliami ma się zakończyć w ciągu 18 miesięcy. Łączny koszt operacji został oszacowany na 43 miliony złotych. W 2024 roku resort środowiska wygospodarował ponad 400 milionów na uprzątnięcie kilkunastu podobnych składowisk w całej Polsce.

Przeczytaj też: Tragiczna awantura w Starym Węglińcu - ojciec zginął z rąk syna. 35-latek trafił do aresztu


Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Superbohaterka 2026-02-16 13:10:56 z adresu IP: (80.55.xxx.xxx)
Niestety takie składowiska odpadów niebezpiecznych, większe i mniejsze, są na większości tak zwanych wsi, za przyzwoleniem władz samorządowych. Często wójtowie, radni, sołtysi, policja, a nawet prokuratura są powiadamiani o nielegalnym składowaniu odpadów, na co przymykają oko, bo są słabo wyedukowani i na dodatek traktują osobę zgłaszającą problem jak niespełna rozumu. Nie kontrolują takich miejsc lub miejsc, gdzie potencjalnie może dochodzić do takich składowisk, a jak już skontrolują i stwierdzą, ze coś zalega, to nie dają mandatów, nie wydają decyzji nakazującej usunięcie odpadów i czekają aż problem sam zniknie, samo zakopie się w ziemię i nikt tego nie zauważy, a potem ludzie i zwierzęta chorują, tylko nikt nie łączy kropek i nie wie dlaczego. Często władze niesłusznie uznają takie działania na szkodę środowiska za niską szkodliwość, a wręcz normę w gospodarstwach, co powoduje, że osoby składujące odpady nielegalnie czują się bezkarne. Za to osoby, które zgłaszają problem mają tylko problemy, bo policja przekazuje kto zgłosił i jest nagonka. Reszta milczy w obawie by i im się nie dostało. Niska świadomość społeczna. Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy zgłaszają i nagłaśniają takie sprawy i tacy co egzekwują przepisy. Nie możemy być bierni wobec tego co dzieje się wokół nas na naszą szkodę i szkodę środowiska.
~~~chem 2026-02-16 08:41:53 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
Na Dolnym Śląsku problem nielegalnych składowisk odpadów niebezpiecznych i chemicznych jest poważny, a w latach 2024-2026 podejmowano liczne działania mające na celu ich likwidację. Do najbardziej znanych i problematycznych lokalizacji należą: Głogów: W tym mieście znajduje się jedno z największych nielegalnych składowisk w regionie, zawierające blisko 3600 ton chemikaliów i odpadów niebezpiecznych, które "tykało" od około 2019 roku. W 2025 i 2026 roku trwały intensywne działania zmierzające do jego likwidacji dzięki dofinansowaniu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Okolice Wrocławia/Wołów: W 2023 roku ujawniono nielegalne wysypisko pod Wrocławiem, co skutkowało zatrzymaniem 8 osób. W grudniu 2025 roku odnotowano również niepokojące wycieki chemikaliów w tym rejonie. Dawne PGR-y: Niebezpieczne odpady są często porzucane w obiektach po byłych Państwowych Gospodarstwach Rolnych (PGR). Prokuratura Okręgowa w Legnicy prowadziła śledztwa w sprawach zorganizowanych grup przestępczych składowiących odpady w takich miejscach. Inne lokalizacje: Nielegalne składowiska są regularnie odkrywane w całym województwie, a władze otrzymują dofinansowania na usunięcie odpadów z wielu lokalizacji. Działania zaradcze: Władze Dolnego Śląska (samorządy) otrzymały duże dofinansowania w 2025 roku na usuwanie niebezpiecznych substancji. Uruchomiono interaktywny formularz na stronie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) do zgłaszania nielegalnych składowisk. Przepisy przewidują kary od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności za nielegalne składowanie odpadów. Problem dotyczy często beczek, pojemników i odpadów przemysłowych zakopywanych nawet pod betonem.
~wowka54r. 2026-02-16 11:25:28 z adresu IP: (46.112.xxx.xxx)
Tu nie problem w służbach tylko w ludziach, którzy nabyli tanio nieużytki i robią dużo większą kasę niż z działalności stricte rolniczej. Ich nawet bydłem nazwać nie można, kara powinna być znacznie wyższa nawet do dożywocia. Albo 5 lat pierdoła a potem banicja.