Przesiadki w błocie na wrocławskim Zakrzowie. Pasażerowie grzęzną przy stacji kolejowej

Jeszcze wczoraj plac przy przystanku kolejowym na wrocławskim Zakrzowie tonął w wodzie i błocie. To ważny punkt przesiadkowy do komunikacji zastępczej w związku z remontem linii kolejowej do Trzebnicy. Nierówna nawierzchnia utrudniała manewry autobusom i stwarzała realne zagrożenie dla pasażerów. Na miejscu pracują służby Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta – teren jest utwardzany. Monika Glińska ze stowarzyszenia „Zmieniaj Zakrzów” ma jednak wątpliwości czy problem nie powróci w przyszłości:
- Plac, który znajduje się przed tym przystankiem i dojście po prostu do peronu sprawia wiele problemów. To miejsce od wielu lat nie należało do bezpiecznych – ponieważ teraz pełni dodatkowa, ważną funkcję, to trzeba zadbać o bezpieczeństwo osób, które się tamtędy poruszają.
Parking Park and Ride powstanie dopiero za kilkanaście miesięcy
Mieszkańcy Zakrzowa zwracają także uwagę na brak oświetlenia wokół placu. O sprawie informowaliśmy na naszej antenie dwa lata temu. Od tamtej pory w pobliżu dworca niewiele się zmieniło:
- Przecież tutaj z dziećmi małymi dojeżdżamy do pracy, do przedszkola. Tutaj nie można przejść. Tutaj jest jedno wielkie bajoro. Że tym się nikt nie zajmie, tyle lat tu mieszkamy, tyle lat.
W miejscu obecnego placu przy przystanku kolejowym Wrocław Zakrzów powstanie parking Park and Ride na 50 miejsc. Na realizację inwestycji mieszkańcy będą musieli jednak poczekać nawet kilkanaście miesięcy.
Przeczytaj również: Dolnośląskie gminy chcą ograniczyć nocną sprzedaż alkoholu. Tutaj trwają konsultacje
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

