Debata polityków PiS-u "pod chmurką". Zorganizowali ją obok biblioteki Uniwersytetu Wrocławskiego

We Wrocławiu odbyła się pierwsza z trzynastu zaplanowanych przez polityków Prawa i Sprawiedliwości debat pod tytułem "Zmień nasze zdanie". Wzięli w niej udział europosłowie Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki. Mimo zapowiedzi nie pojawił się Przemysław Czarnek.
Formuła polega na rzuceniu przez polityka tezy i polemice z nią przez osobę z publiczności. Wprawdzie Patryk Jaki i dyskutujący z nim Marcel Bęben - student Dyplomacji Europejskiej na Uniwersytecie Wrocławskim - nie doszli do porozumienia w sprawie programu SAFE, ale pojawiła się mała zmiana zdania:
- A zna Pan jakąś decyzję, gdzie Niemcy zostali przegłosowani w Radzie?
- Tak, ostatnia kwestia ceł na Chiny. Samochody, niemiecki Volkswagen zresztą był tutaj największym lobbystą. Twierdził, że kwestia nałożenia ceł na chińskie elektryki 35% będzie zła dla niemieckiego przemysłu. Zostali przegłosowani przez Francję ostatnio, przez Polskę, przez Włochy i Hiszpanię.
- To zmienił Pan tutaj moje zdanie.
Europoseł Tobiasz Bocheński mówił, że Ukraina nie powinna wejść do Unii Europejskiej w przyspieszonym trybie:
- Przyjęcie założenia, że mamy wpuścić na tych zasadach państwo, które ma największy potencjał rolniczy w Europie - ja się na takie postępowanie i na taki kierunek nie zgadzam.
Głos z publiczności tezie nie zaprzeczył, ale wytknął Prawu i Sprawiedliwości niekonsekwencję w tym temacie:
- Pana partia robiła rzeczy, które były bardzo proukraińskie, bardzo wspierały wejście Ukrainy do Unii Europejskiej - wysyłanie pieniędzy i sprzętu Ukrainie, którego my nie mamy.
Debata odbyła się na dworze, przed budynkiem Biblioteki Uniwersyteckiej, bowiem uczelnia odmówiła politykom wynajęcia sali. Więcej na ten temat pisaliśmy na portalu Radia Wrocław w poniedziałek.

Przeczytaj też: Jednak nie będzie zakazu używania fajerwerków we Wrocławiu. Uchwała Rady Miejskiej unieważniona
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

