Biathloniści z Kotliny Jeleniogórskiej wrócili z igrzysk

Biathloniści z Kotliny Jeleniogórskiej wrócili z olimpiady i opowiedzieli o swoich wrażeniach. Polska sztafeta zajęła jedenaste miejsce podczas igrzysk olimpijskich 2026 Mediolan–Cortina. Swój udział miał w tym również Marcin Zawół, dla którego był to pierwszy start w zawodach takiej rangi. Trening był dla niego ważniejszy niż ceremonia otwarcia i zamknięcia:
– Mieliśmy sześć godzin jazdy do głównej ceremonii, dwie godziny jazdy do tej bliższej w Cortinie, więc musieliśmy trenować, regenerować się i szykować do startów. Mało profesjonalne byłoby uczestniczenie w tych wydarzeniach kosztem przygotowań.
Polski biathlonista podkreśla, że trudno było odczuć atmosferę igrzysk ze względu na rozproszenie aren w Alpach - zawody przypominały mu raczej Puchar Świata.
Przeczytaj: Ponad 800 drzew i 50 tysięcy roślin trafi do Wrocławia
Olimpijczyk i biathlonista po powrocie do Kotliny Jeleniogórskiej zwraca uwagę na wyzwania związane ze startami na dużej wysokości. Konrad Badacz podczas igrzysk olimpijskich 2026 Mediolan–Cortina zajął szóste miejsce na pierwszej zmianie sztafety:
– Startowaliśmy na wysokości 1650–1700 metrów. Każdy organizm reaguje inaczej na wysokość. Trzeba obserwować, jak zachowuje się ciało, ale tego nie da się ocenić na podstawie jednych zawodów.
22-letni zawodnik podczas igrzysk był w szczytowej formie i poprawiał swoje rekordy życiowe.
Zobacz: Wrze po decyzji Śląska. Wisła Kraków chce ujemnych punktów dla WKS-u i zamknięcia stadionu. To nie koniec
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

