Nie polecą z Wrocławia do Omanu. Itaka wstrzymuje wyloty - wszystko przez irańskie drony

W piątek turyści biura podróży Itaka mieli odlecieć z wrocławskiego lotniska do Omanu. Dzisiaj rano lot jeszcze widniał w planie. Organizator poinformował jednak Radio Wrocław, że z powodu trudnej sytuacji w tym rejonie zawiesił wszystkie podróże do 23 marca. Lecące tam samoloty będą wyłącznie odbierać turystów.
Dzisiaj w kierunku Omanu Iran wysłał trzy drony. Dwa zostały przechwycone nad prowincją Dhofar, trzeci spadł w porcie w Salali. W atakach nikt nie ucierpiał. Wczoraj polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oznaczyło ten kraj czwartym, czyli najwyższym stopniem ostrzeżenia. Odradzane są wszelkie podróże w ten region.
W środę (4 marca) redakcja Radia Wrocław otrzymała oświadczenie Piotra Henicza, wiceprezesa ITAKA HOLDINGS:
W związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i czasowym wstrzymaniem operacji pasażerskich na lotniskach w Dubaju, Abu Dhabi i Doha informujemy, że kontynuujemy rozmowy z liniami lotniczymi, aby w miarę możliwości jak najszybciej bezpiecznie sprowadzić naszych klientów do Polski. Z potwierdzonych informacji wynika, że z rejonu wyleciały już pierwsze samoloty do Polski, wśród których byli również nasi klienci, co pozwala dostrzec pierwsze pozytywne sygnały i stopniowe pojawianie się możliwości powrotów turystów.
Jednocześnie informujemy, że w dniu 3 marca ITAKA zawiesiła loty do Omanu zaplanowane do 23 marca włącznie. Począwszy od dzisiaj (4 marca) do 9 marca wysyłamy samoloty, którymi klienci przebywający w Omanie wrócą do Polski.
Ponadto z oferty wycofane zostały połączenia realizowane do 27 marca do Abu Dhabi, Dubaju, Sharjah i Dohy. Dotyczy to również wszystkich kierunków dalekodystansowych, które mają przesiadki w tych portach, m.in. Malediwy, Seszele, Australia, Indie, Filipiny, Bali, Chiny, Korea, Japonia.
Wstrzymana została także sprzedaż wycieczek objazdowych z wylotem do 27 marca włącznie do ZEA, Omanu, Kataru, Jordanii, Filipin, na Seszele, do Indonezjii, Malezji, Wietnamu, Nepalu, Australii i Nowej Zelandii, Singapuru, RPA.
Klienci posiadający rezerwacje do destynacji objętych anulacjami są przez nas informowani. Przedstawiamy propozycje zastępcze. W przypadku rezygnacji planowane jest, że zwroty wpłaconych środków będą realizowane przez Turystyczny Fundusz Pomocowy. Decyzje dotyczące uruchomienia Funduszu powinniśmy otrzymać dzisiaj. Jeżeli nie zostanie uruchomiony, środki będą zwracane bezpośrednio przez nas. Alternatywnie już proponujemy klientom zwroty w postaci Voucherów o wartości wyższej niż wpłacone środki, w zależności od typu imprezy. Szczegóły przekazujemy w komunikatach kierowanych do klientów.
Klienci wracający z dalszych destynacji (Bali, Indie, Nowa Zelandia) korzystający z hubów przesiadkowych w Dosze i ZEA są pod naszą opieką - przebywają w hotelach, mają przedłużone ubezpieczenie w zakresie przewidzianym warunkami ubezpieczenia i wracają do Polski w miarę dostępności miejsc. Należy liczyć się z utrudnieniami w tym zakresie, ponieważ problem dotyczy wielu biur podroży, a to oznacza, że miejsc w samolotach jest mało lub nie ma ich wcale.
Sytuacja nadal pozostaje dynamiczna jesteśmy w ciągłym kontakcie z naszymi przedstawicielami w destynacjach oraz liniami lotniczymi, dokładając wszelkich dostępnych starań o bezpieczny i możliwie najszybszy powrót naszych klientów do domu.
Samolot z wrocławskimi uczniami zawrócony nad Morzem Śródziemnym
To nie pierwsza sytuacja w której pasażerowie wylatujący z wrocławskiego lotniska muszą zmieniać swoje plany. Wczoraj na radarach nieopodal lotniska na Pafos wykryto podejrzane obiekty, dlatego podjęto decyzję o zamknięciu portu lotniczego. Następstwem tego działania były odwołane loty z wielu europejskich lotnisk. Wiele samolotów było również zawracanych w powietrzu.
Jak informowaliśmy na portalu Radia Wrocław, taka decyzja została podjęta m.in wobec samolotu lecącego z Wrocławia. Lot 9265 został przekierowany do Aten. Na jego pokładzie znajdowało się ośmiu uczniów technikum nr 18 wraz z nauczycielką - opiekunką. Samolot po postoju w Atenach wyleciał ponownie do Pafos. Uczniowie w wieku 16 i 17 lat polecieli na miesięczne praktyki weterynaryjne z programu Erasmus+.
Przeczytaj również: Mrozy zniszczyły ulice Wrocławia. Drogowcy łatają, ale dziur przybywa. Gdzie zgłosić szkody?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

