Dalszy ciąg sporu o bilety czasowe we Wrocławiu. Miasto nie wyklucza korekt - Radio Wrocław

Dalszy ciąg sporu o bilety czasowe we Wrocławiu. Miasto nie wyklucza korekt

Joanna Jaros
Joanna Jaros
| Ćwierć roku temu, 2026-03-04, 20:40
Dalszy ciąg sporu o bilety czasowe we Wrocławiu. Miasto nie wyklucza korekt - Obecnie, jeżeli rozkład pokazuje, że z punktu A do punktu B tramwaj jedzie 12 minut, to wcale nie oznacza, że bilet 15 minutowy wystarczy.
Obecnie, jeżeli rozkład pokazuje, że z punktu A do punktu B tramwaj jedzie 12 minut, to wcale nie oznacza, że bilet 15 minutowy wystarczy.
Fot: archiwum RW (zdjęcie ilustracyjne)

Jest odpowiedź na interpelację radnego Rady Miejskiej Wrocławia Jakuba Nowotarskiego w sprawie biletów czasowych, który wnosił o zmianę regulaminu użytkowania biletów czasowych we wrocławskiej komunikacji miejskiej. Jak podkreśla magistrat - nie chodzi w nich o liczenie czasu przejazdu, ale o możliwość przesiadki.

Obecnie, jeżeli rozkład pokazuje, że z punktu A do punktu B tramwaj jedzie 12 minut, to wcale nie oznacza, że bilet 15 minutowy będzie w pełni bezpiecznym rozwiązaniem. Jeżeli pojawią się korki i czas przejazdu się wydłuży - trzeba kasować nowy bilet. W odpowiedzi na interpelację napisano, że główną funkcją biletów czasowych jest możliwość przesiadania się do pojazdów innych linii. Liczenie ważności biletu od czasu jego skasowania ma być czytelną zasadą dla pasażerów. Podkreślono też, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby zmienić te zasady - nie ujawniono jednak konkretnych szczegółów.

Przeczytaj również: Wisła Kraków jest gotowa na walkowera. Jarosław Królewski w Radiu Wrocław: to trudna decyzja, ale ją podejmiemy


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~X-er 2026-03-08 18:52:18 z adresu IP: (87.239.xxx.xxx)
Bilety czasowe w warunkach Wrocławia to czyste złodziejstwo ze strony MPK. Zamiast tego powinny obowiązywać bilety strefowe z możliwością przesiadek albo na konkretną ilość przystanków. Na szczęście już dawno wyleczyłem się z komunikacji miejskiej i MPK miało w tym ogromny udział. Zatem jeżdżę swoim samochodem, który czeka na mnie i zawozi tam, dokąd chcę.