Dzika fosa w centrum Wrocławia? To pomysł na lepsze "chłodzenie" miasta. Zalet może być więcej

Bujna roślinność, dzika zieleń, wysokie trawy i różnorodność kwiatów – czy tak w przyszłości będzie wyglądać fosa miejska we Wrocławiu? Na razie to jedynie koncepcja zgłoszona w ramach konsultacji do Miejskiego Planu Adaptacji do Zmian Klimatu. Jej autor, wrocławski architekt i urbanista Łukasz Szymanowicz, podkreśla, że taka forma zagospodarowania przestrzeni to nie tylko kwestia estetyki - naturalizacja mogłaby pomagać w chłodzeniu miasta oraz w magazynowaniu wody deszczowej:
- Tworzymy infrastrukturę przystosowującą miasto do zmian klimatu, które są ewidentne. W przypadku fosy przystosowujemy miasto do nawalnych deszczy. Ten nadmiar wody często podtapia miasta, widzimy to w wiadomościach już od zeszłego roku.
Nasz temat: Matka z wózkiem dla bliźniąt niewpuszczona do tramwaju. Podwójne standardy czy przestrzeganie zasad?
"Decyzja musi być polityczna"
Zarząd Zieleni Miejskiej nie odrzuca tego pomysłu – zaznacza jednak, że niezbędna jest konsultacja z miejskimi spółkami – mówi Marek Szemplinski z ZZM:
- Decyzja musi być polityczna, bo musiałaby uwzględniać wpływ na infrastrukturę całego miasta. Pod fosą biegną pewne sieci, przecinają się. Trzeba to skonsultować ze wszystkimi jednostkami, które jakoś tej fosy dotykają.
Według specjalistów dzika fosa miejska mogłaby pomagać w ochronie miasta przed skutkami zmian klimatu. Rośliny wodne i strefy biofiltracyjne poprawiałyby jakość wody, zwiększały bioróżnorodność oraz sprzyjały chłodniejszemu mikroklimatowi i większemu bezpieczeństwu hydrologicznemu:
- Chłodzenie miejskiej wyspy ciepła. Wrocław jest przegrzany, co ma bardzo negatywny wpływ na zdrowie jego mieszkańców. Jest jeszcze aspekt zanieczyszczeń powietrza. Taka infrastruktura służy również oczyszczaniu powietrza z pyłów samochodowych.
"Możemy to traktować jako potężny zbiornik retencyjny"
Pomysł naturalizacji miejskiej fosy popiera prof. Tomasz Kowalczyk, kierownik kształtowania ochrony środowiska na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu:
- Fosę też możemy traktować jako taki mega potężny zbiornik retencyjny na wody opadowe. Mamy teraz powodzie błyskawiczne, więc dlaczego nie wykorzystać tego w większym stopniu? Fosa ma bardzo fajny potencjał, te wody opadowe mogą tam trafiać.
Zarząd Zieleni Miejskiej zaznacza, że projekt wymaga analizy wpływu na miejską infrastrukturę.

Przeczytaj również: Groźny pożar domu jednorodzinnego we Wrocławiu. Ewakuowano cztery osoby - dwie są ranne
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

