Rozebrane łazienki i brak gazu po pożarze. Kiedy skończy się koszmar mieszkańców z Drzewnej 19?
Były zgłoszenia, nie zrobiono nic. W czerwcu 2025 roku w miejskim budynku przy ulicy Drzewnej 19 we Wrocławiu rozpoczęto przyłączanie go do sieci ciepłowniczej. Części mieszkańców rozebrano łazienki i... tak zostawiono je do tej pory. Pracownicy wynajętej firmy rzadko pojawiali się w pracy:
- Przyjeżdżali na 8:00-8:30, 9:30-10:00 - śniadanie. Przed 15:00 wyjeżdżali do domu. Koniec, po pracy. Miało być na pół roku, 9. miesiąc nic się nie dzieje, nic. Tak chodzą, jak chodzą. Nie ma żadnego nadzoru.
Po budynku walają się rury, a mieszkańcy wielokrotnie informowali zarządcę o braku postępu w robotach. Ten jednak dopiero tydzień przed końcem umowy, 7 marca, zdecydował się sprawdzić postęp prac. Był niezadowalający, dlatego zerwaliśmy kontrakt, mówi Aleksandra Lipertowska, rzeczniczka Zarządu Zasobu Komunalnego:
- Część prac zostanie odebranych, część nie i dlatego na pozostały etap prac zostanie wyłoniony wykonawca. Będzie on wyłaniany z wolnej ręki, czyli w trybie bardzo pilnym.
Terminu zakończenia prac wciąż nie ma. Firma budowlana w ostatnim tygodniu przyspieszyła i podłączyła kilka mieszkań do ciepłej wody. W wielu mieszkaniach łazienki wciąż jednak nie nadają się do użytku.
Przeczytaj: Pożar magazynu przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu. Już drugi w ostatnich dniach
Wciąż nie ma gazu po styczniowym pożarze. "Czekamy na informacje"
To nie jedyny problem mieszkańców tej kamienicy. 6 stycznia, po pożarze w jednym z mieszkań, rozszczelniła się rura i od tego czasu lokatorzy gotują na dostarczonych przez Zarząd Zasobu Komunalnego malutkich kuchenkach elektrycznych. O tym problemie pisaliśmy niedawno na portalu Radia Wrocław.
- Na czym pan gotuje? (pyt. red.)
- Na kuchence, która pięknie grzeje. Na tej kuchence, typowo amerykańskiej, to się 40 minut ziemniaki gotują.
- To się Pan czuje jak na wczasach? (pyt. red.)
- Nooo, brak namiotu.
Gaz będzie... albo nie - taką odpowiedź otrzymali mieszkańcy budynku przy ulicy Drzewnej 19 we Wrocławiu. Zarządca chciałby całkowicie zlikwidować gaz w budynku. Nie wiadomo jednak, czy instalacja wytrzyma dużą liczbę kuchenek elektrycznych, mówi Aleksandra Lipertowska:
- Zdajemy sobie sprawę z niedogodności sytuacji. Czekamy jeszcze tutaj na informacje. Na razie nie wiemy jeszcze, czy będziemy wymieniać całą instalację gazową, czy instalacja zostanie w ogóle wyłączona z użytkowania w budynku.
Dyskomfort dla części mieszkańców jest o tyle większy, że mają w domu gazowe ogrzewacze wody. Od 2 miesięcy nie korzystali więc z ciepłej.
Więcej w materiale Joanny Jaros, reporterki Radia Wrocław:
Wrocław: Kierowcy ignorują nowe zasady parkowania przy ul. Joannitów. Autobusy MPK mają problem z przejazdem
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


