Najmłodsza małpka we wrocławskim zoo nie żyje. "To nieszczęśliwy wypadek"

Sam był przedstawicielem gatunku mangaby rudoczelnej. Na świat przyszedł razem z dwojgiem rodzeństwa, Frodem i Leią. To z nimi mała małpka bawiła się, kiedy doszło do nieszczęśliwego wypadku. Ssak spadł z gałęzi i uderzył w element wybiegu.
Od środy budynek Małpiarni pozostawał zamknięty dla zwiedzających, a mangaby przebywały jedynie w pomieszczeniu wewnętrznym. Jak informuje zoo, był to okres żałoby wśród stada.
- Cała grupa mangab przytulała martwe młode. Wszyscy wąchali Sama, dotykali go, iskali, lizali. Stado wyraźnie posmutniało. (...) Taki proces jest bardzo ważny, dlatego chcieliśmy aby nasze małpy miały spokój i żeby dostały tyle czasu ile potrzebują, żeby pożegnać Sama" - napisali w komunikacie przedstawiciele ogrodu.
Obecnie małpiarnia znów jest otwarta dla zwiedzających.
PRZECZYTAJ: Absurd w Lubinie. Zamalował faszystowskie napisy i... grozi mu do 5 lat więzienia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

