Konkurs na mural na Nadodrzu rozstrzygnięty, ale obraz... nie powstanie. Nagła zmiana decyzji

Po analizie prac oraz rozmowach z Radą Osiedla Nadodrze zdecydowano o zachowaniu i odnowieniu dotychczasowego muralu. Jak podkreślają urzędnicy, regulamin konkursu od początku dopuszczał taką możliwość i nie gwarantował realizacji zwycięskiej koncepcji.
Miasto tłumaczy, że choć poziom zgłoszonych projektów był wysoki, żadna z propozycji nie przekonała na tyle, by zastąpić istniejące malowidło, które na stałe wpisało się w tożsamość tej części Wrocławia. Istotne były także głosy mieszkańców, pojawiające się po ogłoszeniu konkursu, wskazujące na przywiązanie do obecnego muralu.
Znaczenie ma również kwestia własności - ściana należy do wspólnoty mieszkaniowej, a nie do miasta, co ogranicza jego decyzyjność. Wrocław wynajął ją na określony czas, by mieć wpływ na jej zagospodarowanie, jednak formalnie nie ma pełnej kontroli nad tym miejscem.
Urzędnicy zwracają też uwagę, że murale na ślepych ścianach kamienic mają charakter tymczasowy i często są formą zagospodarowania przestrzeni powstałej po zniszczeniach wojennych. W tym przypadku chodzi o fragment nieodbudowanej pierzei, który w przyszłości może zostać uzupełniony zgodnie z planem zagospodarowania.
Zwyciężczyni konkursu otrzyma jednak nagrodę finansową. Sama artystka w rozmowie z Radiem Wrocław przyznała, że tego typu sytuacje nie należą do rzadkości, ponieważ konkursy nie zawsze gwarantują realizację projektu. Dodała również, że miasto zaproponowało inną lokalizację dla jej pracy.
ZOBACZ TEŻ: Brutalne pobicie piłkarzy Śląska Wrocław. Policja zatrzymała podejrzanego!
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

