Uniwersytet SWPS dostał 2 miliony kary, ale nie zgadza się z decyzją UOKiK. Co z pieniędzmi studentów wrocławskiej filii?

Prezes UOKiK nałożył karę w wysokości 2 075 000 złotych na Uniwersytet SWPS w Warszawie za nieprawidłowe podwyższanie czesnego. Praktyka obejmowała studentów czterech roczników większości kierunków studiów I i II stopnia w trybie stacjonarnym i niestacjonarnym, a także studentów jednolitych studiów magisterskich. Dotyczy to okresu pandemii, w którym wprowadzono zakaz podnoszenia opłat. Mimo to władze uczelni zwiększały czesne niezgodnie z zawartymi ze studentami umowami.
Podwyżki nie ominęły studentów z wrocławskiej filii
Radio Wrocław postanowiło sprawdzić, jak wygląda sytuacja na wrocławskim oddziale uczelni po tym, jak zgłosił się do nas pan Szymon. Był on zaniepokojony decyzją uniwersytetu o odwołaniu się od decyzji UOKiK:
"Jako student wspomnianej uczelni z niepokojem przyjąłem opisywaną sytuację, ponieważ dotyczy ona kwestii bezpośrednio wpływających na stabilność moich opłat za studia. Po zapoznaniu się z dostępnymi materiałami mam jednak wrażenie, że wciąż brakuje pełnego obrazu sprawy, zwłaszcza w kontekście jej konsekwencji dla studentów - pojawiają się bowiem informacje, że decyzja UOKiK nie jest prawomocna, a uniwersytet może się od niej odwołać, co rodzi pytania o to, jakie skutki ma to obecnie dla studentów oraz jak może wpłynąć na ich sytuację w przyszłości. Szkolnictwo wyższe stało się fabryką do zarabiania pieniędzy, a ministerstwo milczy" - napisał w wiadomości do naszej redakcji pan Szymon.
Studenci przyjęci w latach 2019–2023 zostali zaskoczeni rosnącymi kosztami nauki, sięgającymi kilku tysięcy złotych w ciągu całego cyklu studiów. Rozmawialiśmy z absolwentami wrocławskiej filii Uniwersytetu SWPS, którzy opowiedzieli nam, jak dotkliwe były podwyżki:
- Kwota wynosiła 9800 złotych w 2020 roku. Wróciłam na studia w 2022 roku. Tutaj już płaciłam na dwie raty. Kwota jednej raty to było 5520 złotych, więc sumarycznie za cały rok to było ponad 11000 złotych.
- Największą odczułam różnicę po tym, że ja dostawałam również stypendium. Jak zaczynałam studia, to stypendium było znacząco wyższe od czesnego. Natomiast jak kończyłam studia, to czesne było dużo wyższe, a stypendium było dużo niższe.
Dodatkowo, jak informują absolwenci wrocławskiej filii SWPS, poziom nauczania pozostawiał wiele do życzenia, zwłaszcza w porównaniu do wysokości czesnego. Tym bardziej, że zajęcia w dużej mierze prowadzone były online z powodu COVID-19.
Sprawdź: Spór o Kozanowską 69. Deweloper chce budować, mieszkańcy mówią stanowcze "nie"
Uczelnia zapowiada odwołanie do sądu
Na pytanie, ilu studentów we Wrocławiu dotyczyły podwyżki, uczelnia nie odpowiedziała. Renata Czeladko, rzeczniczka SWPS, poinformowała nas jednak, że uczelnia stanowczo nie zgadza się z decyzją UOKiK i będzie się odwoływać do sądu. Podkreśliła, że decyzja nie jest prawomocna, a sprawa nie wpływa na bieżące funkcjonowanie uczelni:
- Podkreślamy, że decyzja wydana przez UOKiK nie jest prawomocna. Będziemy odwoływać się do sądu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Dla dobra postępowania, dopóki nie wyczerpiemy ścieżki odwoławczej, nie chcemy tej sprawy szerzej komentować. Ponadto uważamy, że art. 80 ust. 3 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce budzi wątpliwości konstytucyjne. Będziemy tę kwestię szczegółowo analizować.
UOKiK nakazał zwrot niesłusznie pobranych opłat. W ciągu trzech miesięcy od uprawomocnienia się decyzji uczelnia ma poinformować studentów o wysokości zwrotu i sposobie jego wypłaty.
Nasz temat: Trwa sprzątanie podwórka na Grunwaldzkiej 56. Czy to koniec kłopotów mieszkańców kamienicy?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

