Sprawa eksmisji Stanisława Kornafela ze Stacji Orle. Jest oświadczenie nadleśnictwa

Otwarty konflikt między Nadleśnictwem Szklarska Poręba a Stanisławem Kornafelem zaczął się w lipcu ubiegłego roku. Wtedy to leśnicy nie przedłużyli umowy najmu i rozpisali przetarg na nowego najemcę Stacji Orle. Lasy Państwowe przekonują, że o decyzji zadecydowały wielomiesięczne zaległości w opłacaniu czynszu, brak wykonywania podstawowych napraw i sygnały płynące od turystów, którzy skarżyli się na kiepski stan budynku i jego zarządzanie. Dodatkowo, jednym z warunków w nowej umowie najmu jest wybudowanie biologicznej oczyszczalni ścieków, czego nie chciał zrobić Kornafel - przekazało Nadleśnictwo. Pomimo wyłonienia nowego najemcy - spółki IZERY - były najemca nie opuścił zajmowanego od ponad 30 lat obiektu.
Sprawa weszła na drogę sądową i wyznaczono nawet termin egzekucji komorniczej. Miała odbyć się 9 kwietnia, ale jedynie dzień wcześniej były dzierżawca złożył do sądu zażalenie i wniosek o mediacje. Komornicza eksmisja musiała zostać odroczona, prawdopodobnie na następne kilka miesięcy.
Leśnicy deklarują, że chcą jak najszybciej zakończyć spór
Nadleśnictwo Szklarska Poręba opublikowało we wtorek oświadczenie, w którym zaznacza, że działa zgodnie z obowiązującymi przepisami i wypełnia obowiązki wynikające z zarządzania mieniem Skarbu Państwa, jakim jest Stacja Turystyczna Orle. Wskazują, że zachowanie Stanisława Kornafela uniemożliwiło osiągnięcie porozumienia. Leśnicy deklarują także, że ich priorytetem jest szybkie i zgodne z prawem zakończenie sporu i umożliwienie nowemu najemcy doprowadzenie schroniska stanu, w którym ponownie stanie się wizytówką regionu.
W oświadczeniu możemy także przeczytać, że Stanisław Kornafel od miesięcy nie reguluje opłat za bezumowne korzystanie ze Stacji Orle. Aktualne zadłużenie mężczyzny wobec nadleśnictwa ma pozostawać "znaczące", a wezwania do uregulowania należności przez Kornafela pozostawały bezskuteczne.
Przeczytaj: 190 tys. zł za wpływy we wrocławskich sądach. Notariusz i były wykładowca zatrzymani przez CBA
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

