Symboliczna minuta ciszy w oleśnickim szpitalu. To część większej akcji

Szpitale powiatowe biją na alarm w sprawie finansowania ochrony zdrowia. W całej Polsce odbyły się protesty i symboliczne akcje, które miały zwrócić uwagę na trudną sytuację placówek. Jedną z nich jest powiatowy szpital w Oleśnicy. W przypadku tej placówki - jak informują władze - największe problemy dotyczą opieki długoterminowej oraz rehabilitacji stacjonarnej. Jak tłumaczy Agnieszka Cholewińska, dyrektor szpitala, wyceny świadczeń w tych obszarach od lat się nie zmieniają:
- Pewien poziom kontraktów został ustalony aż w 2017 roku i od tamtego czasu NFZ utrzymuje proporcje kontraktów i nie zwiększa ich de facto w związku ze wzrostem liczby udzielanych świadczeń. To dla nas oznacza, że będziemy musieli likwidować nasze łóżka i ograniczać dostępność dla pacjentów.
Jak podkreślają medycy z Oleśnicy, obecne warunki pracy i finansowania nie pozwalają na stabilne funkcjonowanie systemu:
- Uczestniczymy w tym wydarzeniu dlatego, żeby zaprotestować przeciwko temu, że Narodowy Fundusz Zdrowia hamuje wszelkiego rodzaju transfery finansowe związane z nadwykonaniami.
- Ograniczenie naszej pracy będzie tak naprawdę hamulcem do całego systemu.
Protest ma się zakończyć w piątek. W całej Polsce działa ponad 200 szpitali powiatowych, z czego 20 na samym Dolnym Śląsku.
Sprawdź też: Woda niezdatna do spożycia w 6 miejscowościach. Tutaj mieszkańcy nie mogą korzystać z kranówki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

