Były drzewa, teraz powstaje tam parking. Mieszkańcy: "To samowola". Miasto potwierdza
Bez pozwoleń i projektów wyciął w pień wszystkie drzewa i nawiózł tłucznia pod budowę parkingu. Mieszkańcy są zaniepokojeni i od miesięcy proszą magistrat o pomoc. Chodzi o jedną z działek przy ulicy Kertyńskiego w Legnicy. Kilka miesięcy temu właściciel pojawił się tam z ciężkim sprzętem, wyciął rosnące drzewa grożąc mieszkańcom okolicznych wspólnot, że wybuduje tam parking dla... samochodów ciężarowych. Mieszkańcy samemu pomysłowi wybudowania parkingu w środku osiedla nie są przeciwni, ale niepokoi ich fakt, że wszystko odbywa się za ich plecami, bez żadnych konkretnych informacji i jak się okazuje wbrew przepisom. Od miesięcy piszą w tej sprawie do urzędu miasta jednak bezskutecznie:
- Tu przyjechali goście z ciężarówkami i jadą! Niech robi parking tylko niech przedstawi projekt, powinniśmy być informowani o tym. Zrobiła się samowolka, powinny być uzgodnienia, projekty.
- Oczekujemy spotkania żeby ktoś nas wysłuchał, porozmawiał z nami i żeby ktoś to nadzorował.
Inspekcja umorzyła postępowanie
Sprawą zajął się Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego który wstrzymał roboty związane z budową parkingu. Grzegorz Koczubaj, rzecznik prasowy urzędu miasta w Legnicy zapewnia, że sprawa jest im dobrze znana. Przyznał, że właściciel dokonał wycinki nielegalnie, a także że prowadzone jest w tej sprawie postępowanie:
- To nie jest tak jak w tym powiedzeniu, ze piszą na Berdyczów, bo te pisma do nas trafiają i nie pozostają bez echa - czego dowodem jest to działanie dotyczące decyzji w sprawie nielegalnej wycinki czy postępowanie prowadzone przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Właściciel musi teraz wystąpić o pozwolenie na budowę by móc kontynuować prace. Jak informują urzędnicy mieszkańcy okolicznych wspólnot będą wtedy stroną w postępowaniu. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego przekazał Radiu Wrocław, że umarza postępowanie ponieważ z punktu widzenia prawa budowlanego właściciel przywrócił teren do tzw. "stanu poprzedniego" czyli wyrównany teren przysypał humusem. Zdaniem mieszkańców to absurd, ponieważ wyciętych w pień drzew nie uda się już przywrócić. Nie udało nam się skontaktować z właścicielem terenu.
Przeczytaj również: Groźne zderzenie na A4 - jedna osoba poszkodowana. Autostrada zablokowana
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.





