Kłodzka afera taśmowa. Lokalni politycy KO chcą zawieszenia burmistrza Michała Piszki - Radio Wrocław

Kłodzka afera taśmowa. Lokalni politycy KO chcą zawieszenia burmistrza Michała Piszki

Piotr Lipieta
Piotr Lipieta, PAP
| 2 miesiące temu, 2026-04-30, 12:49
Kłodzka afera taśmowa. Lokalni politycy KO chcą zawieszenia burmistrza Michała Piszki - Michał Piszko w studiu Radia Wrocław.
Michał Piszko w studiu Radia Wrocław.
Fot: RW

Jak przekazali w czwartek rano w oświadczeniu członkowie Zarządu Koła Kłodzkiego KO, organ ten podjął uchwały dotyczące złożenia wniosku do Regionalnego Sądu Koleżeńskiego oraz Rzecznika Dyscyplinarnego Koalicji Obywatelskiej RP o czasowe zawieszenie w prawach członka partii burmistrza Michała Piszki.

Kanwą sprawy jest tzw. kłodzka afera taśmowa. W internecie pojawiły się zapisy rozmów, w których padały wulgaryzmy oraz obraźliwe komentarze pod adresem mieszkańców miasta, a także druhów Ochotniczej Straży Pożarnej. Miała to być korespondencja między burmistrzem a komendantem kłodzkiej Straży Miejskiej. O sprawie informowaliśmy na portalu Radia Wrocław.

 

"Zawieszenie ma mieć charakter tymczasowy"

Przewodnicząca Koła Kłodzkiego KO Agnieszka Jamiołkowska przekazała w oświadczeniu, że zawieszenie burmistrza ma mieć charakter tymczasowy i obowiązywać do czasu wyjaśnienia sprawy. Jak dodała, decyzja została podjęta w związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej – w szczególności w mediach społecznościowych – nagraniami oraz zapisami rozmów, które według dostępnych informacji mogą pochodzić z telefonów burmistrza oraz jego współpracownika, komendanta Straży Miejskiej.

- Publikowane materiały, o ile ich autentyczność zostanie potwierdzona, pozostają w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, podważają zaufanie do sprawowanej funkcji burmistrza oraz są niezgodne z wartościami i zasadami reprezentowanymi przez Koalicję Obywatelską. W związku z powyższym sprawa wymaga rzetelnego wyjaśnienia - powiedziała Jamiołkowska.

Burmistrz odpiera zarzuty

Piszko w rozmowie z PAP powiedział, że nagrania, które publikowane są w inteernecie są „w 99 proc. zmanipulowane”. – Materiały zostały wykradzione z telefonu komendanta Straży Miejskiej, a do ich manipulacji zastosowano technologię AI. Przyznaję, że niektóre ze zdjęć i filmów są prawdziwe, pochodzą one z moje korespondencji z panem komendantem – powiedział Piszko.

Burmistrz podkreślił, że jedna z osób, „publicznie przyznała się do posiadania i kradzieży tych materiałów”. Piszko złożył w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Pierwszą instancją, która będzie decydować o ewentualnym zawieszeniu burmistrza w prawach członka partii jest Regionalny Sąd Koleżeński.

Przeczytaj również: "Patodeweloperskie narośla". Radny Suligowski o mieszkańcach podwrocławskich wsi po materiale o ul. Koreańskiej w Radiu Wrocław

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.