Pracownicy PeBeKi domagają się podwyżek. Referendum strajkowe prawdopodobnie będzie ważne - Radio Wrocław

Pracownicy PeBeKi domagają się podwyżek. Referendum strajkowe prawdopodobnie będzie ważne

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| 2 miesiące temu, 2026-04-30, 18:34
Pracownicy PeBeKi domagają się podwyżek. Referendum strajkowe prawdopodobnie będzie ważne - Pracownicy PeBeKi domagają się podwyżek. Referendum strajkowe prawdopodobnie będzie ważne.
Pracownicy PeBeKi domagają się podwyżek. Referendum strajkowe prawdopodobnie będzie ważne.
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. RW

Skończyło się głosowanie, zaczęło się liczenie. Przez 4 dni zakładowe komisje referendalne przy Przedsiębiorstwie Budowy Kopalń w Lubinie działały w różnych miejscach: na dawnych wiertniach, w magazynach, te objazdowe - w autach, jedna została nawet zlokalizowana w wiacie przystanku autobusowego przed kopalnią. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że referendum płacowe jest ważne, bo wzięło w nim udział znacznie więcej niż wymagana połowa załogi. Związkowcy sugerują, że przy urnach mogło się pojawić nawet 80% z 2300 pracowników. - Sytuacja jest bardzo poważna, dlatego przypominam, że strajk to ostateczność - podkreśla Dominik Pasis, szef zakładowej "Solidarności":

- Pracuję w tej firmie 16 lat, ale takiej sytuacji naprawdę blisko strajku, jak jest teraz - nie było jeszcze nigdy. Wykazaliśmy się naprawdę dużą wolą, jeżeli chodzi o negocjacje z zarządem naszego przedsiębiorstwa - dawaliśmy czas, dawaliśmy szanse na konsultacje z właścicielem i do dziś nie dostaliśmy godziwej propozycji. A musimy godnie reprezentować załogę.

W regionie: Nowy odcinkowy pomiar prędkości na A4 już działa. Tutaj posypią się mandaty

 

Czego domagają się pracownicy PeBeKi?

Średnie wynagrodzenie w PeBeCe przekracza 14,5 tysiąca złotych brutto. To o 6 tysięcy złotych mniej, niż średnia płaca w KGHM "Polska Miedź". Pracownicy PeBeKi chcą, by za pracę w tych samych kopalniach ich pensje były zbliżone do górniczych.

Pracownicy PeBeKi domagają się podwyżki pensji o 8%, wypłaty dwóch zasiłków świątecznych po 1500 złotych każdy i wzrostu stawek osobistego zaszeregowania dla 1/5 załogi. Prezes spółki uważa, że firma nie poradzi sobie z takimi kosztami. Podkreśla przy tym, że o przejęcie frontu robót w "Polskiej Miedzi" już zabiegają spółki z Górnego Śląska proponując koncernowi znacznie mniejsze stawki.

Oficjalne wyniki poznamy prawdopodobnie po długim weekendzie, gdy organizatorzy referendum strajkowego policzą głosy. Jeśli okaże się, że na większości kart zakreślono słówko "TAK" - w ciągu 5 dni od ogłoszenia wyników przez centrale związkowe pracownicy będą mogli odejść od swoich stanowisk. Prezes firmy Jacek Kulicki przestrzega przed takim krokiem:

- Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Bo, żebyśmy nie płacili, żeby te wynagrodzenia były niskie... Ale PeBeKa jest postrzegana jako najlepszy płatnik tutaj na rynku. Ostatnio w Bełchatowie "Solidarność" wnioskuje o wypłatę 200 złotych. I spór zbiorowy ogłaszają, bo zarząd nie chce dać 200 złotych brutto podwyżki. My nie chcemy dać 2 tysięcy złotych brutto, bo nas na to nie stać.

Zdaniem wszystkich central związkowych działających w PeBeCe obecna sytuacja finansowa firmy pozwala na realizację postulatów załogi. Tym bardziej, że koncern KGHM "Polska Miedź" ujawnił plany budowy nowych szybów, a to daje możliwość zdobycia frontu robót za miliardy złotych.

Sprawdź też: Tutaj uczą produkcji i wykorzystywania dronów bojowych. Szkoła z Legnicy inspiracją dla Wojska Polskiego


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.