Dziś maturzyści mierzą się z matematyką. Wrocławianie wspominają swoje egzaminy: "Bułka z masłem"

Liczby rzeczywiste, wyrażenia algebraiczne, ciągi oraz geometria – to zagadnienia, z którymi dziś mierzą się maturzyści podczas drugiego dnia egzaminów. Absolwenci szkół średnich przystępują do matury z matematyki na poziomie podstawowym.
Zapytaliśmy mieszkańców Wrocławia, którzy egzamin dojrzałości mają już dawno za sobą, czy poradziliby sobie z nim dzisiaj. Jak wspominają swoją maturę? I czy ich zdaniem obecna matura jest trudna? O to zapytał reporter Radia Wrocław, Dawid Dettlaff:
- Gdybyście mieli dzisiaj maturę pisać, dalibyście radę? Zdalibyście ją?
- Nie. No bo już zdałem i zapomniałem. No jakbym musiał, to bym się nauczył.
- O, nawet szkoda mówić. Tyle lat, co maturę zdawałam, to już zapomniałam wszystko.
- A przydała się pani?
- No...
- Myślę, że jakbym sobie powtórzyła, no to pewnie tak.
- Dręczy mnie taki sen, gdzie się przebudzam i tak nie do końca mam pewność, czy ja ją zdałam, czy nie. Skończyłam dwa kierunki studiów, ale potem mam taką wątpliwość, że... ta matura widocznie we mnie wywarła jakieś takie traumatyczne wrażenia, więc...
- Ojej, już na maturę jest za stary. Na rentę się szykuje, dziękuję bardzo.
- Ja myślę, że ten poziom obecnie jest tak zły. Polski tak, ale matmę nie podjęłabym się na pewno.
- Chemia mogłaby mi pójść fatalnie. Matematyka spoko, jeżeli nadal jest dostęp do kart.
- To nie jest matura, to jest śmiech na sali, proszę pana, to jest egzamin po ósmej klasie.
- Wymagania z matematyki są na poziomie szkoły podstawowej. Rachunek różniczkowy i całkowy, to wie pan, to w ogóle jest inny świat. Co tam uczą w tych szkołach?
- Moim zdaniem te matury tak trochę zabijają kreatywność i ten system nauki zabija kreatywność. I takie własne rozmyślanie nad tym, o czym jest wiersz, o czym jest książka, bo trzeba trafić w klucz.
- Bardzo trudne pytanie, ale pewnie tak. Maturę już dawno temu pisałam.
- Nie, dobra, może bym zdała. Chociaż nie, chyba cofam. Nie, chyba bym nie zdała jednak, bo patrząc na to, w jaki sposób podchodzi się do nauczania, to mam takie poczucie, że jednak uczy się wypełniania konkretnie zadań, niżeli takich z ogólnych kompetencji faktycznie matematycznych i nie weszłabym w ten standard wypełniania tego w jakiś tam sposób taki, żeby zdać maturę, nie?
- Bułka z masłem. Natomiast jeżeli chodzi o język polski, to jest tragedia. To jest tragedia, to po prostu nikt nie potrafi pisać, nic nie czytają, czytają skróty.
- Czyli pan by zdał?
- No bez problemu.
- Jakie całki, jakie różniczki, oni nawet tego nie wiedzą, ja to miałem w średniej szkole.
- Jak ja zdałem, to wy też dacie radę.
- Gdyby pan musiał dzisiaj maturę pisać, dałby pan radę czy nie? Zdałby pan?
- Raczej nie.
- Dlaczego?
- Bo ja po zawodówce jestem.
Wczoraj po godzinie 13 zakończył się obowiązkowy dla wszystkich abiturientów pisemny egzamin maturalny z języka polskiego. Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Robert Zakrzewski ocenił, że egzamin przebiegł spokojnie. Sprawa publikacji fragmentów zdjęć arkusza egzaminacyjnego jest analizowana.
Przeczytaj również: Spór o kostkę opóźni remont na ul. Pięknej na Tarnogaju? Konserwator postawił konkretne warunki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

