Egzaminy ósmoklasisty ruszyły. "Wiemy, że damy radę" - mówią uczniowie

Aktualizacja - Godz. 16:30
Jedną trzecią egzaminów mają już za sobą. A mowa o ósmoklasistach, którzy dzisiaj rozpoczęli trzydniowy maraton testów kończących szkołę podstawową. Jak oceniają dzisiejszy dzień? Posłuchajcie:
- Dobrze, dobrze, dobry nastrój raczej.
- Było bardzo okej, sensie pytania były znikąd, ale, ale było okej.
- Pierwszy temat był o pomysłowości, a drugi temat to był o nauce, tak? No nieźle.
- A jutro matematyka, boicie się?
- Troszkę, ale spokojnie, nie wiem.
Jutro matematyka, pojutrze język obcy. Egzaminu ósmoklasisty nie można nie zdać. Ale zdobyte punkty decydują do jakiej szkoły ponadpodstawowej zostaniemy przyjęci.
Godz. 12:00
"Mały Książę" i "Kamienie na szaniec" - takie lektury pojawiły się na poniedziałkowym egzaminie ósmoklasisty z języka polskiego. Wrocławscy uczniowie opuszczali szkołę w dobrych nastrojach:
- Egzamin był dosyć łatwy. Z tego, co zdążyłem tam zauważyć, to o wiele łatwiejszy niż egzamin próbny.
- Dwa zadania na pewno źle, ale resztę myślę, że mam dobrze. Pisałem opowiadanie. Trzeba było takie z wybranym tam z książki - jakąś rzecz taką nierealistyczną, taką niesamowitą znaleźć. I trzeba było o tym opowiadanie zrobić.
Wcześniej pisaliśmy:
Blisko 30 tysięcy dolnośląskich ósmoklasistów rozpoczęło egzamin kończący szkołę podstawową. W poniedziałek piszą test z języka polskiego. - Jest stres, ale będzie dobrze - mówili uczniowie Szkoły Podstawowej nr 97 tuż przed wejściem na salę:
- Wiemy, że damy radę, bo jednak ta nauka w dużej mierze była przed tym egzaminem.
- Jest trochę stresu.
- Jest, bo sam fakt, że to jest egzamin, to tak.
- Życzenia co do wypracowania? (pyt. red.)
- Żeby było bardzo łatwo się odnieść do czegoś.
- "Dziady" i "Opowieść wigilijna".
- Tak. Albo "Mały książę" też.
Egzamin potrwa 150 minut. We wtorek uczniowie napiszą test z matematyki, a w środę z języka obcego.
Sprawdź też: Piłkarski Śląsk przed wielką szansą. Wrocławianie zagrają o awans
Ekspertka radzi: Lepiej się wyspać niż zarywać noce
Egzamin ósmoklasisty to sytuacja stresująca nie tylko dla uczniów, ale także rodziców, mówiła w Radiu Wrocław dr Beata Rajba z Collegium Witelona:
- U dorosłych ten stres przed egzaminem wynika z braku poczucia kontroli, że musimy to nasze odchuchane dziecko wypuścić w szranki i ono sobie poradzi lepiej niż gorzej, natomiast my nie mamy nad tym żadnej kontroli. I to jest cięższe przy egzaminie ósmoklasisty niż przy egzaminie maturzysty, który już nas przeczołgał i wywalczył sobie to pewne poczucie dorosłości.
Egzaminu ósmoklasisty nie można nie zdać, nawet przy osiągnięciu niskiego wyniku. Ma on jednak znaczenie przy rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. - Warto pamiętać, że samo stawienie czoła temu wyzwaniu jest cenne - mówi ekspertka:
- No właśnie, należy się tak naprawdę docenienie tego, że poszło na ten egzamin. Dlatego, że to wcale nie jest łatwe, kiedy boimy się stawić lękowi czoła, pójść na egzamin, napisać go, nie rozpłakać się, nie uciec do toalety. I to też jest osiągnięcie.
Jak radzi dr Beata Rajba, lepiej się wyspać niż zarywać noce z książkami. Trzeba także brać pod uwagę koszty śrubowania wyników:
- To właśnie tutaj działa prawo Yerkesa-Dodsona, czyli do pewnego momentu presja, motywacja sprawia, że jesteśmy bardziej efektywni, ale od pewnego momentu to sprawia, że nasza efektywność leci na łeb, na szyję. W wielu domach, w których teraz rodzice zaganiają dzieci do książek, tak naprawdę działają przeciwko.
- Niektóre szkoły są tak naprawdę takimi wielkimi obozami treningowymi dla przyszłych ludzi sukcesu. Mam takich kolegów, którzy są psychoterapeutami, którzy mówią, że większość ich pacjentów jest z tych topowych liceów, bo tam jest gigantyczna presja, tam jest gigantyczna rywalizacja i niektórzy wytrzymują, inni nie, więc to jest coś za coś.
Czy egzamin ósmoklasisty to nie jest niepotrzebny stres dla uczniów? Pytał we Wrocławiu reporter Radia Wrocław Barbarę Nowacką, Minister Edukacji:
- Egzaminy ósmoklasisty są o tyle potrzebne, że to jest obiektywne kryterium dostania się do szkoły ponadpodstawowej. To wyrównuje szanse dostania się do szkoły dla każdego ucznia z każdej części Polski, bo mają ten sam egzamin i to samo kryterium.
- Czyli powinno być? (pyt. red.)
- Oczywiście, nic z tym nie zmieniamy.
We wszystkie trzy dni egzaminy będą rozpoczynać się o godzinie 9:00. Wyniki zostaną ogłoszone 3 lipca.
Ważne: Zaczęło się! Drogowy armagedon na Brochowie i w okolicach. Tutaj jest najgorzej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

