Lubomierz kończy z betonozą. Na rynku pojawi się 8 drzew. Koszt? 350 tys. zł

Osiem drzew ma zmienić wizerunek Lubomierza. To właśnie tu kręcono sceny do filmu o Kargulu i Pawlaku. Dlaczego takie nasadzenia mogą odmienić rynek? Wyjaśnia burmistrz gminy i miasta Lubomierz, Mariusz Warowy:
- W tamtym roku studiowałem jeszcze we Wrocławiu. Miałem nietypową sytuację – wykładowca pokazywał, jak nie powinny wyglądać miasta w dzisiejszych czasach. I akurat pojawiło się tam zdjęcie naszego Lubomierza. Bardzo mnie to zmartwiło, że jest tu tak dużo "betonozy", że usunęliśmy z miasta zieleń. Chcemy to teraz przywrócić.
Mieszkańcom podoba się pomysł odejścia od "betonozy":
- Tu tak było pięknie. Drzewa takie rosły, kwitły i cień był. Starsi ludzie mieli gdzie usiąść. A teraz co tu jest? Same betony.
- No żeby było troszkę chłodniej, nie? Troszkę zieleni.
- No przyroda, żeby była przede wszystkim.
- Bo latem jest strasznie gorąco.
- pyt. red. Osiem drzew wystarczy?
- Mi się wydaje, że powinno być więcej, tak jak było wcześniej. Bardzo ładnie było.
40 tysięcy złotych za posadzenie jednego drzewa?
Całość prac ma wynieść około 350 tysięcy złotych. Burmistrz Lubomierza Mariusz Warowy tłumaczy, skąd takie wysokie koszty tych nasadzeń. - 50 tysięcy złotych ma kosztować sam projekt a cena 5 metrowej lipy lub klonu może wynieść od 10 do 15 tys. złotych - mówi włodarz miasta. - Ten teren jest już przekształcony. I teraz dostosować całą infrastrukturę, czyli sieć wodno-kanalizacyjną, wymienić grunt, odbudować tę kostkę, która jest dzisiaj zrobiona – to wszystko są koszty.
Pojawi się system nawadniania drzew, a także ławki z bateriami słonecznymi. Jeśli uda się zdobyć pieniądze spoza budżetu, inwestycja w lubomierskim rynku może zakończyć się jeszcze w tym roku.
Przeczytaj również: Tragedia na Sępolnie. Nie żyją kobieta i mężczyzna, na policję zgłosił się ich syn
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

