Nielegalnie inwigilowali prezydenta Lubina. Są zarzuty dla pięciu osób - mieli fałszować stenogramy

Są prokuratorskie zarzuty w sprawie domniemanej inwigilacji prezydenta Lubina przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Chodzi o spreparowane stenogramy rozmów Roberta Raczyńskiego z jednym z współpracowników. Opisy praktyk pedofilskich to dzieło byłych funkcjonariuszy, którzy na własną rękę prowadzili nielegalną inwigilację lidera Bezpartyjnych Samorządowców.
Zdaniem śledczych za aferą stenogramową stoi pięcioosobowa grupa. Między innymi Maciej B. - zleceniodawca, Igor N - policjant i Marcin P. - były funkcjonariusz ABW, który wspólnie z dwoma innymi mężczyznami prowadził nielegalną inwigilację samorządowców. Lista przedstawionych zarzutów jest długa: od tworzenia fałszywych dowodów, przez ujawnianie tajemnic służbowych po udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Oskarżonym miało zależeć na oczernieniu prezydenta Lubina i jego współpracownika, przypisując im m.in. zachowania pedofilskie. Robert Raczyński od momentu ujawnienia stenogramów twierdził, że to brudna gra polityczna. Podejrzanym mężczyznom grozi od roku do 12 lat więzienia.
Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj:
- Prezydent Lubina był podsłuchiwany? Raczyński zabrał głos
- Prezydent Lubina podsłuchiwany przez ABW? Robert Raczyński kieruje sprawę do sądu
Przeczytaj również: Ogromny pożar na Dolnym Śląsku. W akcji prawie 40 zastępów, zawaliła się część dachu hali produkcyjnej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

